W czwartek kurs bitcoina spadł poniżej 61 000 dolarów. W piątek rano czasu szwedzkiego kryptowaluta była wyceniana na około 64 000 dolarów.
Spadek jest wyraźny także w szerszej perspektywie. W materiale wskazano, że od szczytu w październiku ubiegłego roku notowania bitcoina obniżyły się o około 40 procent, a z rynku zaczęli wychodzić drobni inwestorzy.
Najważniejsze informacje
• Kto? Inwestorzy na rynku kryptowalut
• Co? Kurs bitcoina spadł poniżej 61 000 USD, potem odbił w okolice 64 000 USD
• Gdzie? Rynek globalny (wyceny w dolarach; odniesienie do czasu szwedzkiego)
• Warunki/okoliczności? Podwyższona zmienność i wzrost niepewności wśród inwestorów
• Co dalej? Według analityków rośnie pesymizm wobec kryptowalut
W tekście zwrócono uwagę, że bitcoin od lat uchodzi za aktywo o dużej zmienności, jednak w ostatnim czasie miał być postrzegany jako relatywnie „bezpieczna” lokata w okresie napięć geopolitycznych. Jednocześnie na rynku narasta niepewność co do tego, gdzie inwestorzy będą lokować kapitał, co ma sprzyjać dalszemu odpływowi z kryptowalut.
Na sytuację mają wpływać także ruchy na innych rynkach. W materiale odnotowano wahania cen złota i srebra oraz spadki trzech głównych indeksów Wall Street w czwartek o nieco ponad 1 procent każdy.
W komunikacie dla klientów analityczka Deutsche Banku Marion Laboure oceniła: „Naszym zdaniem ta stała sprzedaż sygnalizuje spadek zainteresowania tradycyjnych inwestorów i wzrost ogólnego pesymizmu wokół kryptowalut”.
W materiale wskazano również na słabsze zainteresowanie instrumentami ETF opartymi na bitcoinie oraz spadek inwestycji instytucjonalnych w ostatnich miesiącach, co ma przekładać się na niższy wolumen obrotu.
Przytoczono też stanowisko amerykańskiego ministra finansów Scotta Bessenta, który miał stwierdzić, że Departament Skarbu nie ma uprawnień do stabilizowania rynków kryptowalut.
