AI w szwedzkich urzędach: automatyzacja stanęła przed ścianą

AI w szwedzkich urzędach: po latach automatyzacji Försäkringskassan i Pensionsmyndigheten wstrzymują krok w stronę AI w decyzjach - wskazuje kontrola ISF.

Foto. pixabay

Szwedzkie urzędy od lat automatyzują obsługę świadczeń, ale dalszy krok – czyli szersze wykorzystanie sztucznej inteligencji – okazuje się trudny. W centrum uwagi są Försäkringskassan i Pensionsmyndigheten, gdzie decyzje dotyczące m.in. zasiłków rodzicielskich, emerytur i dodatków stopniowo przenosiły się z biurek do systemów IT. Jak wynika z nowej kontroli Inspektoratu Ubezpieczeń Społecznych (ISF), najprostsze możliwości cyfrowe zostały już w dużej mierze wykorzystane, a pozostają sprawy bardziej złożone.

W tle jest też polityczny cel, by Szwecja możliwie najlepiej wykorzystywała możliwości cyfryzacji. Jednocześnie – według opisu problemu – organy władzy mierzą się ze starymi systemami, niejasnościami prawnymi i rosnącym „długiem technologicznym”, co utrudnia przejście z automatyzacji opartej na prostych regułach do rozwiązań opartych na AI.

- Reklama -

Najprostsza automatyzacja jest już za nami

Kontrola ISF wskazuje, że sprawy, które dało się rozstrzygać według prostych zasad i pytań „tak” lub „nie”, w dużej mierze zostały już zautomatyzowane. To oznacza, że kolejne etapy dotyczą przede wszystkim przypadków trudniejszych – wymagających oceny sytuacji życiowej i analizy większej liczby czynników. W materiale podkreślono, że właśnie ten obszar jest dziś największym wyzwaniem dla dalszej automatyzacji.

AI jako wsparcie, a nie jako „decydujący”

Z opisu wynika, że sztuczna inteligencja jest obecnie używana w ograniczonym zakresie, głównie jako narzędzie pomocnicze. Systemy mogą sortować sprawy, wyszukiwać powtarzalne wzorce i sygnalizować podejrzane przypadki, ale nie podejmują decyzji w sprawach świadczeń.

Wskazywany powód jest praktyczny: trudno z pełną pewnością zagwarantować, że AI zawsze będzie obiektywna, zgodna z prawem i legalna, a w ubezpieczeniach społecznych te zasady mają kluczowe znaczenie.

- Reklama -

Prawo i ocena sytuacji życiowej ograniczają kolejne kroki

Największą barierą nie ma być sama technologia, lecz przepisy i sposób konstruowania wielu świadczeń. Wskazano, że choroba, zdolność do pracy czy potrzeba wsparcia często nie dają się łatwo sprowadzić do kodu. W praktyce oznacza to, że aby AI mogła przejąć większą część procesu decyzyjnego, potrzebne byłyby zmiany w przepisach albo uproszczenie regulacji.

To – według przedstawionego ujęcia – tworzy napięcie między oczekiwaniami szybszej obsługi a wymaganiami dotyczącymi legalności i równego traktowania.

- Reklama -

Cyfrowy paradoks w administracji

Rząd wskazuje, że cyfryzacja ma być motorem poprawy jakości usług i efektywności kosztowej, a sztuczna inteligencja bywa przedstawiana jako ważny element tego kierunku. Jednocześnie, jak opisano, urzędy pozostają związane starszymi systemami oraz ograniczeniami prawnymi, co sprawia, że wykorzystanie AI w decyzjach administracyjnych jest wstrzymywane. W efekcie – w przedstawionym obrazie – temat AI jest powszechny w dyskusjach, ale realne użycie w podejmowaniu decyzji pozostaje ograniczone.

Udostępnij