Według doniesień prezydent USA Donald Trump rozważa zakup Grenlandii. Cena ma wynosić około 700 miliardów dolarów, co odpowiada około 7 350 miliardom koron szwedzkich. Kwotę ujawniły trzy osoby mające wiedzę na ten temat – informuje Dagbladet.
Jak podkreślono, szacunki przygotowali naukowcy i byli amerykańscy urzędnicy na potrzeby planowania starań o nabycie wyspy. Ta kwota ma odpowiadać ponad połowie amerykańskiego budżetu obronnego. Plan jest opisywany jako „wysoki priorytet” dla Trumpa, wynika z relacji cytowanych przez media.
Rozważane opcje: zakup, sojusz lub „wolne stowarzyszenie”
Według doniesień Stany Zjednoczone rozważają co najmniej trzy rozwiązania. Pierwszym ma być bezpośredni zakup Grenlandii. Drugim – utworzenie nowego sojuszu obronnego. Trzecią opcją ma być tzw. „pakiet wolnego stowarzyszenia”, w ramach którego Grenlandia miałaby otrzymać wsparcie finansowe w zamian za większą obecność wojsk amerykańskich na wyspie.
„Po co najeżdżać krowę, skoro można kupić mleko w dobrej cenie?” – powiedział amerykański urzędnik, cytowany w doniesieniach o tych planach.
„Nie na sprzedaż” – stanowisko Grenlandii
Grenlandia odrzuca możliwość sprzedaży. Minister spraw zagranicznych wyspy Vivian Motzfeldt miała podkreślić to przed spotkaniem z sekretarzem stanu USA Marco Rubio i wiceprezydentem JD Vance’em. „Grenlandia nie chce być własnością, być rządzona ani stanowić część Stanów Zjednoczonych. Wybieramy Grenlandię, jaką znamy dzisiaj, jako część Królestwa Danii” – powiedziała, cytowana przez media.
Donald Trump publicznie wskazywał jednak, że ma inne ambicje wobec wyspy. „Chciałbym zawrzeć z nimi porozumienie. To prostsze. Ale w ten czy inny sposób dostaniemy Grenlandię” – powiedział prezydent na początku tygodnia.
Spotkanie bez porozumienia
Według relacji medialnych spotkanie nie zakończyło się porozumieniem. Duński minister spraw zagranicznych Lars Løkke Rasmussen miał ocenić, że strony „zgodziły się, że się nie zgadzają”.
Hilmar Mjelde, profesor na Uniwersytecie Zachodniej Norwegii, nazwał spotkanie „nieudanym” i skazanym z góry na porażkę. „Trump chce powiększyć terytorium USA. Dania nie ma mu nic do zaoferowania, ponieważ żadne państwo nie negocjuje oddania swojego terytorium” – powiedział dziennikowi Dagbladet.
