Czerwony muchomor i zawarta w nim substancja psychoaktywna muskimol mogą zostać oficjalnie uznane za narkotyk. Folkhälsomyndigheten przekazała rządowi propozycję, by czerwony muchomor jako narkotyk został objęty regulacjami, które mają ograniczyć sprzedaż produktów z muskimolem – szczególnie cukierków i e-papierosów. Urząd ostrzega, że substancja niesie realne ryzyko zatrucia, halucynacji, a nawet śpiączki.
Co dokładnie proponuje Folkhälsomyndigheten?
W opublikowanym 13 listopada komunikacie Folkhälsomyndigheten poinformowała, że rekomenduje zaklasyfikowanie dziesięciu dotąd nieregulowanych substancji jako narkotyki. Jedną z nich jest muskimol – związek występujący naturalnie m.in. w czerwonym muchomorze. Według urzędu muskimol jest dziś sprzedawany w formie cukierków i wkładów do e-papierosów, mimo że jego używanie może prowadzić do zatrucia, a w niektórych przypadkach do śpiączki.
Wniosek trafił już do rządu, który ma zdecydować, czy przyjąć propozycję i formalnie uznać muskimol za substancję narkotyczną. Folkhälsomyndigheten podkreśla, że regulacja tego typu jest jednym z kluczowych narzędzi, by ograniczać dostępność nowych środków psychoaktywnych, które mogą zwiększać liczbę zgonów i poważnych szkód zdrowotnych.
Czerwony muchomor w alternatywnej „medycynie” i mediach społecznościowych
Zainteresowanie czerwonym muchomorem w Szwecji wyraźnie wzrosło w ostatnich latach. Jak opisuje szwedzkie radio, muskimol stał się popularny w kręgach związanych z tzw. medycyną alternatywną, gdzie bywa używany podczas „retreatów” czy rytuałów mających rzekomo łagodzić ból, lęk lub problemy ze snem.
Równocześnie temat czerwonego muchomora pojawia się coraz częściej w mediach społecznościowych, gdzie użytkownicy dzielą się relacjami z „tripów” i domowymi przepisami na preparaty z grzyba. Według doniesień P3 Nyheter część z nich zachwala muskimol jako „naturalną” alternatywę dla leków, choć eksperci wyraźnie ostrzegają przed takim podejściem.
Połączenie alternatywnego wizerunku, estetycznych opakowań i „naturalnego” pochodzenia sprawia, że czerwony muchomor jako narkotyk może być dla części użytkowników myląco postrzegany jako coś mniej groźnego, niż wynika to z danych medycznych.
Rosnąca liczba zgłoszeń do toksykologów
Giftinformationscentralen – szwedzkie centrum informacji o zatruciach – notuje coraz więcej zgłoszeń dotyczących muskimolu. Jak informuje P3 Nyheter, rośnie liczba osób, które po spożyciu produktów z czerwonym muchomorem zgłaszają się po pomoc z powodu niepokojących objawów.
Według ekspertów cytowanych przez Sveriges Radio część użytkowników doświadcza nie tylko halucynacji, ale również problemów z oddychaniem, zaburzeń świadomości czy utraty przytomności. W komunikatach podkreśla się, że w niektórych przypadkach dochodziło do stanu śpiączki.
Te sygnały z systemu toksykologicznego są jednym z głównych powodów, dla których Folkhälsomyndigheten zdecydowała się na tak jednoznaczny krok jak wniosek o narkotykową klasyfikację muskimolu.
Dlaczego klasyfikacja jako narkotyk ma znaczenie?
Jeśli rząd przyjmie propozycję, muskimol zostanie wpisany na listę substancji narkotycznych. Oznacza to, że w obrocie znajdować się nie będą mogły legalnie produkty, których jedynym celem jest wykorzystanie działania psychoaktywnego tej substancji – jak cukierki czy e-papierosy z dodatkiem muskimolu.
Folkhälsomyndigheten zwraca uwagę, że obecnie substancja jest nieuregulowana, a jej sprzedaż odbywa się m.in. w sklepach internetowych, często z marketingiem skierowanym do młodych dorosłych. Klasyfikacja ma utrudnić taki handel i ograniczyć dostępność produktów, które mogą prowadzić do poważnych zatruć.
Jest to kolejny krok w szerszej strategii, w której szwedzka służba zdrowia próbuje reagować na nowe, „modne” środki odurzające, zanim staną się one zjawiskiem na dużą skalę – podobnie jak wcześniej w przypadku niektórych opioidów czy syntetycznych kannabinoidów.
