Przyspieszenie transformacji energetycznej wymaga inwestycji w górnictwo, stal i infrastrukturę – szczególnie w gminach północnej Szwecji. W tym kontekście podatek od wydobycia wraca do debaty. Finlandia od 2024 r. pobiera 0,6% wartości metali jako daninę górniczą, z której większość trafia do gmin, gdzie działa kopalnia.
W Szwecji wciąż obowiązuje mineralersättning na poziomie 0,2% wartości produkcji. Jak podaje fińska administracja skarbowa Vero, 60% wpływów z nowego podatku zasila budżety gmin, a 40% – państwo. Z kolei szwedzka Sveriges geologiska undersökning (SGU) przypomina, że 0,2% wartości produkcji dzieli się w proporcji 3/4 dla właścicieli gruntów i 1/4 dla Skarbu Państwa (SGU).
Północ dźwiga ciężar transformacji
Przejście na gospodarkę niskoemisyjną oznacza budowę nowych mocy wytwórczych, modernizację sieci i portów oraz rozwój kolei. W regionach Norrbotten i Västerbotten potrzeby są wieloletnie i znaczne. Jak wskazuje OECD w raporcie o europejskiej Arktyce (luty 2025), regiony te mają silny potencjał innowacyjny, ale wymagają skoordynowanych inwestycji infrastrukturalnych i współpracy ponadregionalnej, by w pełni wykorzystać szanse zielonej transformacji (OECD).
Kiruna jest najbardziej widocznym przykładem napięć rozwojowych. Miasto od lat przenosi swoją zabudowę z powodu eksploatacji rudy żelaza przez LKAB. We wrześniu 2025 r. samorząd wraz z firmą ogłosił kolejne etapy relokacji mieszkańców i doprecyzował zasady rekompensat (SVT; LKAB – komunikat). W sierpniu media branżowe informowały, że gmina apeluje o większe wsparcie państwa przy rozszerzaniu relokacji (Mining.com).
Spór o „kto płaci – kto korzysta”
Szwedzka mineralersättning to 0,2% wartości produkcji (dwa promile). To rozwiązanie od lat krytykują część ekspertów i organizacje, wskazując na niski udział państwa i gmin w wartości wydobywanych surowców. Jak podaje SGU, z tej opłaty 3/4 trafia do właścicieli gruntów, a 1/4 – do państwa (SGU). Organizacje społeczne dodają, że stawka 0,2% jest jedną z najniższych na świecie (Naturskyddsföreningen, bez daty). Historyczne porównania – choć dziś częściowo nieaktualne – wskazywały tę samą wielkość opłaty (Digital Journal).
Warto rozważyć mechanizm, który wprost wiąże część wpływów z wydobycia z budżetami gmin górniczych – na wzór Finlandii. To zwiększa społeczny mandat dla inwestycji i urealnia podział korzyści.
Fiński model: 0,6% wartości metali i większość dla gmin
Finlandia od 2024 r. pobiera 0,6% wartości metali jako podatek od wydobycia. Potwierdzają to opracowania prawne i podatkowe: Roschier, Lexology oraz oficjalny serwis Vero. Co ważne, 60% wpływów trafia do gmin, a 40% do państwa (Vero, Roschier, Lexology). Taki układ – według fińskich interpretacji – wzmacnia lokalną akceptację i zasila usługi publiczne w miejscach, gdzie górnictwo generuje koszty zewnętrzne.
Uran: koniec moratorium i węższe weto gmin
Riksdag 5 listopada 2025 r. przyjął rządowy projekt zniesienia moratorium na uran oraz sklasyfikowania uranu jako koncesyjnego minerału. Jednocześnie działalności z małymi ilościami uranu mają nie podlegać pozwoleniom i komunalnemu wecie. Zmiany wejdą w życie 1 stycznia 2026 r. – wynika z materiałów parlamentu i mediów publicznych (Riksdagen – NU7). Doniesienia branżowe podkreślają, że zawężenie weta gmin dotyczy mniejszych ilości uranu, a szersze zmiany proceduralne będą dyskutowane w kolejnych etapach.
Według SKR (organizacji samorządowej), planowane ograniczenia weta znacząco osłabią wpływ gmin na projekty uranowe. To dodatkowo wzmacnia spór o sprawiedliwy podział korzyści i ryzyk.
