Otwarte wiosną tego roku mieszkania socjalne w dzielnicy Hjorthagen miały być szansą na poprawę sytuacji osób bezdomnych. Projekt oparty na zasadzie „ograniczania szkód” szybko jednak spotkał się z ostrą krytyką mieszkańców i lokalnych przedsiębiorców, którzy wskazują na wzrost problemów z bezpieczeństwem.
Konflikty i kradzieże od pierwszych dni
Nowy ośrodek pozwala mieszkańcom na dalsze zażywanie narkotyków, co miało odróżniać go od wcześniejszych inicjatyw. Już na początku pojawiły się jednak skargi na bójki, wandalizm i liczne kradzieże.
– Uważamy, że tolerancja wobec narkotyków jest bardzo dziwna. W pozostałej części społeczeństwa walczy się z narkotykami – mówi Henrik Magnusson, mieszkaniec Hjorthagen, cytowany przez SVT Nyheter.
Głód i uzależnienia
Andreas Wehler, właściciel sklepu Tempo, twierdzi, że od otwarcia ośrodka zgłosił policji około 20 przypadków kradzieży. Według niego problem wynika z tego, że mieszkańcy nie mają środków na jedzenie.
– Jeśli jesteś głodny i nie masz pieniędzy, kradzież staje się jednym ze sposobów – podkreśla.
Podobne doświadczenia ma restaurator Ibrahim Khan. Zauważa, że część osób nadużywa alkoholu i zachowuje się agresywnie. – Są uzależnieni i powinni otrzymać pomoc. Sam nie chcę jednak wdawać się w konflikt – mówi, dodając, że był obiektem rasistowskich obelg.
Narastające poczucie niepewności
Mieszkańcy Hjorthagen podkreślają, że problem dotyczy nie tylko osób, które wprowadziły się do ośrodka. Według jednego z sąsiadów 38 mieszkań przyciąga także inne osoby, które spędzają czas w okolicy. – Wydaje się, że nie mają nic do stracenia – mówi anonimowo jeden z rozmówców.
Spór polityczny wokół modelu mieszkań
Partia Moderaterna domaga się rewizji obecnego modelu mieszkań o niskim progu dostępności, wskazując na rosnące problemy z bezpieczeństwem.
Innego zdania jest radny ds. społecznych z ramienia Socjaldemokratów, Alexander Ojanne. – Jestem przekonany, że będzie to działać lepiej niż inne mieszkania – podkreśla.
Badania wskazują ryzyko odwrotnego efektu
Socialstyrelsen zwraca uwagę, że model mieszkań tolerujących narkotyki nie jest zalecany w oficjalnych wytycznych. Badania wskazują, że może on w niektórych przypadkach prowadzić do dalszego pogłębiania uzależnień i utrudniać rehabilitację.
Mimo tych zastrzeżeń Sztokholm pozostaje przy strategii „ograniczania szkód”, której celem jest redukowanie negatywnych skutków uzależnienia, a nie całkowite wyeliminowanie problemu.
