Minionej nocy i wieczorem w różnych częściach Szwecji doszło do czterech eksplozji. Policja prowadzi intensywne działania i bada, czy zdarzenia na zachodzie kraju są ze sobą powiązane. Na szczęście w żadnym z incydentów nikt nie odniósł obrażeń.
Trzy wybuchy na zachodzie kraju (Kungälv, Trollhättan)
W nocy z czwartku na piątek służby w regionie zachodnim (Polisregion Väst) interweniowały trzykrotnie:
- Godz. 02:00, Kungälv: Doszło do eksplozji przed drzwiami mieszkania w domu szeregowym. „Są tylko szkody materialne, na miejscu przez noc pracowali technicy i saperzy” – informuje Johan Josarp, oficer dyżurny policji regionu Väst.
- Godz. 04:25, Trollhättan: Wybuch miał miejsce w salonie fryzjerskim.
- Kilka minut później, Trollhättan: Kolejna eksplozja, tym razem w kiosku znajdującym się kilka przecznic dalej od salonu fryzjerskiego.
„Tutaj również nie ma rannych, ale są pewne szkody materialne” – dodaje Johan Josarp. Policja sprawdza obecnie, czy istnieje związek między tymi trzema zdarzeniami. We wszystkich przypadkach wszczęto wstępne dochodzenia w sprawie ciężkiego uszkodzenia mienia.
Eksplozja w mieszkaniu w Sztokholmie
Wcześniej, w czwartkowy wieczór, doszło do eksplozji w mieszkaniu w dzielnicy Bagarmossen na południu Sztokholmu.
„Nikogo nie było w domu podczas eksplozji i nikt nie został ranny” – mówi Carina Skagerlind, rzecznik prasowy sztokholmskiej policji. Wybuch uszkodził okno w mieszkaniu. „W tej chwili nie możemy powiedzieć, co wybuchło (…), ale wiele osób dzwoniło i słyszało to” – dodaje Skagerlind.
Miejsce zdarzenia zostało odgrodzone w oczekiwaniu na przyjazd pirotechników z Narodowej Brygady Bombowej. Wszczęto wstępne dochodzenie w sprawie publicznego zniszczenia oraz poważnego przestępstwa przeciwko ustawie o materiałach łatwopalnych i wybuchowych. Na razie nikogo nie zatrzymano w tej sprawie.
