Burza krytyki wokół sieci sklepów Willys za ukrywanie pochodzenia produktu

Sieć sklepów spożywczych Willys w Szwecji znalazła się w centrum kontrowersji po tym, jak klienci oskarżyli firmę o wprowadzanie w błąd odnośnie pochodzenia sprzedawanych owoców. Skargi i krytyka pojawiły się na mediach społecznościowych, zwłaszcza na Facebooku, gdzie jeden z klientów opublikował film przedstawiający etykiety na grejpfrutach.

Na półkach sklepów Willys, grejpfruty oznaczone były jako produkt z Republiki Południowej Afryki. Jednak po bliższym przyjrzeniu się, klienci odkryli, że owoc faktycznie pochodzi z Izraela, co sugerowała oryginalna etykieta ukryta pod tą fałszywą. To odkrycie wywołało oburzenie, zwłaszcza wśród tych, którzy próbowali bojkotować izraelskie towary w odpowiedzi na niedawne walki między Izraelem a Hamasem.

- Reklama -

Oburzenie spotęgowało się, gdy podobne przypadki błędnych oznaczeń zostały wykryte w kilku innych sklepach Willys, w tym w Göteborgu i Märsta. Klienci wyrażali swoje rozczarowanie i gniew, podkreślając, że jako konsumentom przysługuje im prawo do otrzymywania prawidłowych informacji.

W odpowiedzi na te doniesienia, kilka sklepów Willys zostało zgłoszonych do Szwedzkiej Agencji Żywności. Henrik Borsch ze Szwedzkiej Agencji Żywności stwierdził, że zmiana pochodzenia produktu spożywczego w sposób wprowadzający w błąd jest poważnym naruszeniem przepisów.

Sieć Willys początkowo nie komentowała krytyki. Jednak później Johanna Eurén, menedżer ds. komunikacji w Willys, przyznała w e-mailu, że doszło do błędu. Według Eurén, błędne oznaczenie kraju pochodzenia nie było zamierzone i wynikało z niezaktualizowania informacji na półkach w związku z nowymi dostawami owoców. Willys wysłało przypomnienie do swoich sklepów, aby upewnić się, że na półkach wyświetlane są prawidłowe informacje o kraju pochodzenia.

- Reklama -

Ten incydent rzuca światło na ważność etykietowania produktów i uczciwej komunikacji z konsumentami, a także na skomplikowane interakcje między etyką konsumencką a międzynarodową polityką.

Udostępnij
Brak komentarzy

Dodaj komentarz