Miliony koron z pirackiej telewizji

To właśnie w lutym policjanci uderzyli w willę w Bromölla w południowej Szwecji gdzie oszołomiony mężczyzna w wieku około 20 lat otworzył drzwi i natychmiast został pozbawiony telefonu komórkowego, komputerów i tabletu.

We wrześniu 2019 roku1 organizacja Rights Alliance poinformowała o pirackiej usłudze telewizyjnej, w ramach której użytkownicy mogli za opłatą uzyskać dostęp do tysięcy filmów, ale także kanałów telewizyjnych i subskrypcji sportowych.

- Reklama -

W trakcie policyjnego śledztwa prokuratorzy zdecydowali się na zastosowanie tzw. środka prowokacyjnego. Policjant został poinstruowany, aby dokonać próbnego zakupu nielegalnej usługi, aby spróbować znaleźć więcej wskazówek – i zapłacił w bitcoinach, podobnie jak wielu klientów.

Następnie rozpoczęła się operacja namierzania. Skontaktowano się z różnymi serwisami płatniczymi i sprzedawcami domen z prośbą o przekazanie informacji.

Mężczyzna, któremu postawiono teraz zarzuty, kupił adres internetowy pirackiego serwisu telewizyjnego na swoje nazwisko.

- Reklama -

Według podejrzeń prokuratury, mężczyzna zarobił na swoim pirackim serwisie telewizyjnym około 2,8 mln koron szwedzkich (1.3 mln złotych). Kiedy policja dokonała nalotu na to miejsce, w telefonie komórkowym mężczyzny znaleziono ponad 400 000 koron szwedzkich w bitcoinach.

Podczas przeszukania znaleziono również gotówkę, 94 100 koron szwedzkich w banknotach w pudełku.

- Reklama -

Skonfiskowano również fizyczny portfel z bitcoinami, ale nie wiadomo, ile pieniędzy się w nim znajdowało. Funkcjonariusze poprosili mężczyznę o kod do niego.

“Nie wiem. Albo oczywiście, że wiem, ale nie chcę powiedzieć” – powiedział policjantom. Policji nie udało się dostać do portfela z bitcoinami.

Mężczyzna zaprzecza wszelkim wykroczeniom i twierdzi, że przede wszystkim zaprojektował stronę internetową serwisu i odpowiedział na kilka maili. Ale że za tą działalnością stoją inni ludzie.

“To jest nielegalna telewizja. Są ci na górze i to jest jak piramida, a to my na dole bierzemy na siebie uderzenie”, powiedział mężczyzna podczas przesłuchania.

Mężczyzna jest oskarżony o naruszenie praw autorskich za udostępnienie w serwisie wielu tytułów filmowych.

Zarzuca mu się również popełnienie przestępstw podatkowych, gdyż nie prowadził ewidencji przychodów z tytułu świadczenia usług. Za poważne przestępstwa księgowe grozi kara pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do sześciu lat.

Udostępnij