Trafikverket zerwało współpracę z konsorcjum WLC, którego głównym właścicielem było NCC, przy dużym projekcie Västlänken – etap Korsvägen w Göteborgu. Zamiast tego urząd zlecił prace firmom Veidekke i Züblin. Jak opisuje Göteborgs-Posten, obecne kontrakty mogą jednak okazać się niezgodne z prawem ze względu na tryb ich udzielenia.
Według GP nie chodzi wyłącznie o tzw. „kontrakt ochronny”, czyli utrzymanie projektu do czasu wyboru stałego wykonawcy. Nowi wykonawcy realizują również prace związane z dalszą budową tunelu kolejowego, aby nie ryzykować kolejnych opóźnień. GP jako przykład wskazuje pierwsze wylewanie stropu na Lisebergu, wykonane przez Züblin, które Trafikverket opisało na swojej stronie.
Ekspert: bezpośredni przetarg nie jest uzasadniony
W materiale GP wypowiada się ekspert ds. zamówień publicznych Magnus Josephsson. „Bezpośredni przetarg nie jest tutaj uzasadniony” – mówi, oceniając sposób zlecenia prac po odsunięciu NCC. Jednocześnie zaznacza, że w praktyce prace mogą zostać zlecone, choć – jak ocenia – nie musi to spełniać wymagań wyjątków przewidzianych w prawie.
Kiedy wyjątek od przetargu może być legalny
W tekście wskazano, że prawo dopuszcza pominięcie etapu ogłaszania przetargu tylko w określonych sytuacjach. Warunkiem ma być „szczególna pilność”, a żeby ją wykazać, trzeba spełnić cztery kryteria. Zdarzenie wywołujące pilność nie może być możliwe do przewidzenia, a standardowych terminów przetargu nie można dotrzymać. Dodatkowo ma istnieć związek przyczynowy między nieprzewidzianą sytuacją a pilnością. Ostatnim warunkiem jest to, by przyznanie zamówienia było „absolutnie konieczne”.
Magnus Josephsson, który – jak podaje GP – od 1995 r. był doradcą w około 5000 przetargów i zajmuje się zamówieniami publicznymi, ocenia, że aktualna sprawa nie spełnia tych wymogów. „Prawdopodobnie wielu prawników stwierdzi, że nie można tak postępować. Że nie ma wyjątkowych powodów. Trafikverket też dobrze o tym wie. Ale czy można tak zrobić? Tak, oczywiście, że można zlecić wykonanie prac” – mówi w rozmowie cytowanej w publikacji.
Ryzyko kary i możliwa opłata
Jak opisuje Dagens PS, Trafikverket może zostać ukarane grzywną i będzie musiało zapłacić tzw. opłatę za szkodę przetargową. Jesienią ma to być kwota rzędu 20 milionów koron. W tekście zestawiono ją z całkowitym kosztem projektu Västlänken, szacowanym na około 50 miliardów koron.
W tej samej publikacji przytoczono też komentarz eksperta o skali potencjalnej sankcji. „Maksymalna grzywna to w tym kontekście drobne pieniądze. Takie są prawdopodobnie obliczenia, które zostały wykonane” – mówi Magnus Josephsson.
