Wysoka cena zakupu pozostaje jednym z głównych powodów, dla których wielu Europejczyków wciąż wybiera samochody spalinowe. Najtańsze samochody elektryczne w Szwecji kosztują dziś od 297 500 koron, co ogranicza ofertę do niewielkich, podstawowych modeli.
Aby przełamać tę barierę cenową, Komisja Europejska zapowiada zmiany regulacyjne, które mają umożliwić produkcję prostszych i tańszych samochodów elektrycznych. Według Automotive News Europe celem jest stworzenie nowej kategorii niedrogich, miejskich EV.
Nowa kategoria EV za 15–20 tys. euro
Za przygotowanie przepisów odpowiada komisarz UE ds. przemysłu Stéphane Séjourné. Zapowiedział on, że 10 grudnia Komisja ogłosi ramy prawne dla zupełnie nowego segmentu tanich pojazdów elektrycznych. W wypowiedzi cytowanej przez Automotive News Europe podkreślił, że producenci chcą oferować auta za 15–20 tys. euro, czyli około 165–220 tys. SEK. Dziś w tym przedziale cenowym mieści się jedynie kilka najmniejszych modeli.
Stworzenie nowego segmentu może wypełnić dotkliwą lukę na rynku EV, choć skuteczność będzie zależeć od reakcji konsumentów i realnych kosztów produkcji.
Kluczowa różnica: obniżone wymagania bezpieczeństwa
Aby obniżyć ceny, nowa kategoria samochodów nie będzie musiała spełniać wszystkich wymogów bezpieczeństwa, które obowiązują współczesne auta. Chodzi m.in. o rezygnację z części zaawansowanych systemów elektronicznych, rozbudowanych pakietów czujników i elementów komputerowych, które w ostatnich latach mocno podniosły ceny pojazdów.
Według informacji Politico Europe, Komisja Europejska analizuje wyłączenia inspirowane kategoriami L6e/L7e (mikrosamochody), ale z zachowaniem podstawowych standardów ochrony pasażerów.
Odpowiedź na chiński napływ tanich EV
Nowe przepisy mają również wzmocnić europejski przemysł motoryzacyjny, który od kilku lat odczuwa presję tanich, małych samochodów elektrycznych z Chin. W ostatnich raportach Komisji wskazano, że udział chińskich producentów na rynku EV w UE szybko rośnie, a brak europejskich odpowiedników w segmencie do 20 tys. euro zwiększa zależność od importu.
Jak podał Reuters, europejscy producenci od miesięcy naciskają na stworzenie takich ram regulacyjnych, aby móc konkurować cenowo z modelami firm BYD, SAIC czy Leapmotor.
Kiedy poznamy szczegóły?
Komisja zapowiedziała, że projekt zostanie przedstawiony 10 grudnia 2025 r. Ma to być pierwszy etap prac nad stworzeniem wspólnotowej normy technicznej dla pojazdów niskokosztowych. Późniejsze konsultacje obejmą zarówno producentów, jak i instytucje bezpieczeństwa drogowego.
