Od 1 lipca szwedzkie służby – Straż Przybrzeżna oraz Urząd Morski – będą miały nowe uprawnienia. Będą mogły gromadzić dane dotyczące ubezpieczenia statków nie tylko tych, które zawijają do szwedzkich portów, ale także tych, które jedynie przepływają przez wody terytorialne lub strefę ekonomiczną kraju.
– Wierzymy, że to działanie zadziała odstraszająco, zwłaszcza wobec rosyjskiej tzw. floty cieni. Dodatkowo może stanowić podstawę do objęcia sankcjami większej liczby jednostek – powiedział minister sprawiedliwości Gunnar Strömmer (M) w rozmowie z Sveriges Radio Ekot.
Flota cieni to określenie na jednostki często starsze, nieubezpieczone i posiadające niejasną strukturę własnościową. Używa się ich do obchodzenia międzynarodowych sankcji, na przykład dotyczących limitów cenowych na ropę.
Premier Ulf Kristersson (M) podkreślił, że nowe regulacje zwiększają obecność Szwecji na Bałtyku i mają wymiar zarówno praktyczny, jak i symboliczny.
– Nasza aktywność na morzu jest sygnałem odstraszającym. Co więcej, zbierane dane mogą posłużyć jako podstawa do sankcji wobec kolejnych statków z tej nielegalnej floty – zaznaczył premier w oficjalnym komunikacie.
