Założyciel i dyrektor generalny Spotify, Daniel Ek, ogłosił w liście do pracowników, że firma zmniejszy swoją siłę roboczą o 17%, co odpowiada około 1500 osobom na całym świecie. W Szwecji redukcja dotknie 240 pracowników, co stanowi co szóstego pracownika firmy.
Ta decyzja, jak opisuje Ek, jest “trudna” i rodzi żal z powodu utraty wielu inteligentnych, utalentowanych i ciężko pracujących osób. Pomimo 11-procentowego wzrostu przychodów firmy w trzecim kwartale tego roku do 3,4 mld euro i zysku operacyjnego w wysokości 32 mln euro, Spotify zdecydowało się na znaczące cięcia.
Daniel Ek wskazuje na gospodarcze wyzwania, takie jak spowolnienie wzrostu i drożejący kapitał, jako główne przyczyny tych zmian. “Musimy być jednocześnie bardziej produktywni i wydajni,” stwierdza Ek.
Program redukcji zatrudnienia, który rozpoczął się wcześniej w tym roku z redukcją 6% siły roboczej, staje się teraz bardziej radykalny. Pracownicy dotknięci tymi zmianami będą wezwani na rozmowy i mogą otrzymać odprawy, które będą zależeć od stażu pracy.
Spotify szacuje, że koszty związane z tymi cięciami mogą wynieść od 130 do 145 milionów euro w czwartym kwartale, głównie z powodu odpraw i odpisów z tytułu utraty wartości.
Sytuacja ta podnosi również kwestie związane z negocjacjami zbiorowymi. IF Metall, związek zawodowy reprezentujący pracowników Spotify, próbuje renegocjować warunki pracy. Obecny prezes klubu Jonas Sundberg wyraził smutek z powodu decyzji i zobowiązał się do wsparcia członków dotkniętych cięciami.
Martin Wästfelt, szef negocjacji związku, podkreślił dążenie do podpisania umowy zbiorowej, mimo przeszkód napotkanych w poprzednim roku. Wästfelt wyraził chęć kontynuowania pracy nad tym celem, choć nie ujawnił szczegółów dotyczących przyszłych działań.
Spotify, na razie, nie komentuje dalszych szczegółów dotyczących tej decyzji, odnosząc się do wcześniejszego oświadczenia Daniela Eka.
