Ponad 200 gatunków uznaje się dziś za wymarłe w skali kraju, a wkrótce dołączą do nich kolejne. W najnowszym projekcie czerwonej listy SLU sowy zagrożone wyginięciem w Szwecji zajmują szczególne miejsce: sowa śnieżna i sowa płomykówka mają zostać sklasyfikowane jako gatunki wymarłe w Szwecji. „Sowa śnieżna jest oczywiście gatunkiem symbolicznym. Wszyscy widzieli Harry’ego Pottera” – mówi biolog Mikael Svensson z SLU Artdatabanken.
- Ponad 200 gatunków już wymarło w Szwecji
- Sowy zagrożone wyginięciem w Szwecji: sowa śnieżna i płomykówka
- „Coś się dzieje w nocy”: kryzys gryzoni i zmiany klimatyczne
- Czerwona lista gatunków w Szwecji – jak działa system
- Ptaki, które już wyginęły w Szwecji – oraz te na granicy
- Gatunki wymarłe w Szwecji, ale nie na świecie
Ponad 200 gatunków już wymarło w Szwecji
Co pięć lat Szwedzki Uniwersytet Rolniczy (SLU) publikuje zaktualizowaną czerwoną listę gatunków w Szwecji. To naukowa ocena ryzyka wyginięcia poszczególnych gatunków w skali krajowej. Kolejna pełna aktualizacja pojawi się wiosną 2026 r., ale już teraz SLU opublikowało wstępne zestawienia dla wybranych grup.
Na poprzedniej liście (2020) ponad 200 gatunków sklasyfikowano jako wymarłe w Szwecji. To głównie owady, rośliny naczyniowe, mchy i porosty. Na liście znajdują się jednak także dwa ssaki – renifer i szczur czarny – oraz osiem gatunków ptaków. Wstępne dane do nowej listy pokazują, że liczba gatunków, którym grozi zniknięcie z krajowej fauny, nadal rośnie.
Sowy zagrożone wyginięciem w Szwecji: sowa śnieżna i płomykówka
Wstępna lista ptaków publikowana przez SLU i BirdLife Sverige przyniosła wyjątkowo ponure wieści dla miłośników sów. Zarówno sowa śnieżna (fjälluggla), jak i sowa płomykówka (tornuggla) zostały w projekcie czerwonej listy zaklasyfikowane jako gatunki wymarłe w skali kraju (nationellt utdöd). Ostatnie znane gniazdowania odnotowano odpowiednio w 2015 i 2003 r.
To pierwsza od 20 lat sytuacja, w której z krajowej fauny znika gatunek regularnie lęgowy – poprzednio podobną decyzję podjęto w 2005 r. w stosunku do jednego z siewkowców.
„To trochę zaskakujące, że sytuacja wygląda tak źle dla tak wielu sów” – przyznaje Mikael Svensson. Jak dodaje, na liście pojawiają się też nowe gatunki, między innymi sowa perełkowa i sowa jastrzębia, którym również grozi dalszy spadek liczebności.
Fakt, że aż dwa tak charakterystyczne gatunki sów tracą status krajowo lęgowy w jednym cyklu redlistowania, pokazuje skalę problemu lepiej niż jakakolwiek statystyka.
„Coś się dzieje w nocy”: kryzys gryzoni i zmiany klimatyczne
Sytuacja sów w Szwecji jest ściśle powiązana z tym, co dzieje się z populacjami małych gryzoni – przede wszystkim lemingów i norników. W przypadku sowy śnieżnej kluczowy jest dostęp do ofiar w górach.
Mikael Svensson przypomina, że dawniej w Skandynawii mówiono o „latach lemingów”: mniej więcej co cztery lata w górach pojawiały się wyraźne szczyty liczebności gryzoni. Ten cykl załamał się jednak na początku lat 80. XX w., co miało „ogromny wpływ” na sowę śnieżną i inne ptaki drapieżne w górach. Zjawisko wiąże się m.in. ze zmianami klimatycznymi.
Gryzonie są zależne od stabilnej pokrywy śnieżnej, pod którą mogą budować systemy korytarzy. Gdy śnieg wielokrotnie topnieje i zamarza, zamiast zaspy powstaje twarda warstwa lodu, a schronienie znika. Dla sów oznacza to mniej pożywienia i mniejszą szansę na udane lęgi.
Właśnie ta „niewidoczna” warstwa pod śniegiem – świat gryzoni – jest jednym z najbardziej wrażliwych elementów ekosystemu, a przez to także jednym z pierwszych wskaźników zmian klimatu w górach.
Czerwona lista gatunków w Szwecji – jak działa system
Czerwona lista gatunków w Szwecji to naukowa ocena ryzyka wyginięcia poszczególnych gatunków w granicach kraju. Opracowuje ją SLU Artdatabanken zgodnie z kryteriami Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN).
Kilka kluczowych zasad:
- na czerwonej liście znajduje się gatunek, który nie ma w Szwecji długoterminowo żywotnej populacji,
- ocena dotyczy wyłącznie sytuacji w kraju, a nie na całym świecie – gatunek może być wymarły w Szwecji, a jednocześnie nadal występować w sąsiednich państwach,
- lista jest aktualizowana co pięć lat, a eksperci biorą pod uwagę m.in. liczebność populacji, tempo spadku, areał występowania i kluczowe zagrożenia.
Szacuje się, że w Szwecji występuje około 60 000 gatunków organizmów wielokomórkowych. W przypadku około 22 000 z nich istnieją wystarczające dane, aby można je było ocenić w ramach prac nad czerwoną listą. W najnowszej pełnej aktualizacji (2020) ponad 4700 gatunków znalazło się na czerwonej liście, a prawie połowę z nich uznano za zagrożone.
Ptaki, które już wyginęły w Szwecji – oraz te na granicy
Oprócz sowy śnieżnej i sowy płomykówki, które w projekcie nowej listy SLU mają zostać dopisane jako wymarłe w skali kraju, już teraz za wymarłe uznaje się osiem innych gatunków ptaków. Wśród nich znajdują się m.in. gatunki siewek, dzięciołów i morskich ptaków nurkujących – od maskonura po skowronka czubatego.
Kilka gatunków zostało na nowej liście sklasyfikowanych jako krytycznie zagrożone, w tym skowronek polny, sikorka workowa, mewa czarnogłowa, ortolan i południowy podgatunek brodźca. Inne – w tym niektóre drapieżniki – mają zostać usunięte z czerwonej listy po poprawie sytuacji populacji, jak w przypadku bielika czy słonki. Z drugiej strony na liście pojawiają się nowe gatunki, np. sowa płomykówka i sowa perełkowa.
Mikael Svensson zwraca uwagę, że to właśnie sowy są jedną z grup, które w obecnym cyklu redlistowania wypadają najgorzej. „Na przykład sówce perłowej też nie idzie dobrze, więc można powiedzieć, że coś się dzieje w nocy” – komentuje biolog.
Gatunki wymarłe w Szwecji, ale nie na świecie
Fakt, że gatunek jest wymarły w skali kraju, nie oznacza, że zniknął z całego świata. Sowy śnieżne nadal występują m.in. w Norwegii, Kanadzie czy na Grenlandii, choć tam również ich sytuacja jest trudna.
Podobnie jest z innymi ptakami i ssakami z czerwonej listy: część z nich ma wciąż stabilne populacje poza Szwecją. Czerwona lista nie jest więc „aktem zgonu” dla gatunku jako takiego, ale raczej sygnałem, że szwedzka przyroda ubożeje i traci elementy, które przez wieki były jej naturalną częścią.
