Elektryczne auta zmniejszają hałas w miastach, ale paradoksalnie mogą pogorszyć sytuację przy drogach szybkiego ruchu. Eksperci ostrzegają przed nieoczekiwanymi konsekwencjami.
Cicho w miastach, głośno na autostradach – paradoks elektryfikacji
Rosnąca liczba samochodów elektrycznych sprawia, że centra miast stają się przyjemniejsze i cichsze. To doskonała wiadomość dla mieszkańców ulic o intensywnym ruchu. Jednak eksperci ostrzegają: na autostradach sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej.
Przy wyższych prędkościach dominującym źródłem hałasu staje się kontakt opon z nawierzchnią drogi. Paradoksalnie, cięższe elektryczne pojazdy mogą być wtedy głośniejsze niż tradycyjne samochody.
Większa masa i szerokie opony – przyczyny rosnącego hałasu
Johnny Lund-Wendt, ekspert ds. infrastruktury drogowej w Rambøll (Dania), podkreśla, że elektryczne auta są często cięższe i wyposażone w szersze opony niż ich spalinowe odpowiedniki:
„Samochody elektryczne ważą tyle samo co auta dostawcze. Większa masa i szersze opony oznaczają większy hałasy przy dużych prędkościach” – tłumaczy Lund-Wendt.
Per Finne z Force Technology potwierdza te obawy i wskazuje, że różnica poziomu hałasu może wynosić nawet kilka decybeli, co jest wyraźnie zauważalne dla większości osób.
Problem będzie narastał wraz z elektryfikacją ciężarówek
Obecnie samochody elektryczne są mniejszością na drogach, ale ich liczba szybko rośnie. Eksperci obawiają się, że problem stanie się poważniejszy wraz z elektryfikacją ciężarówek, które mają jeszcze szersze opony.
„To może sprawić, że hałas stanie się odczuwalny nawet tam, gdzie dotąd mieszkańcy nie narzekali na szum autostrady” – ostrzega Finne.
Hałas drogowy groźniejszy niż przypuszczano
Równocześnie coraz więcej badań wskazuje, że hałas drogowy to poważne i niedoceniane zagrożenie dla zdrowia. Najbardziej szkodliwy jest hałas z autostrad, który powoduje:
- krótszą długość życia,
- zwiększone ryzyko demencji,
- zaburzenia snu.
Badania wskazują, że mieszkańcy narażeni na hałas o poziomie 58 dB odczuwają go aż 2-3 razy bardziej dotkliwie niż mieszkańcy ulic miejskich.
Brak prostych rozwiązań
Zdaniem Lund-Wendta problem ten będzie wyjątkowo trudny do rozwiązania. Eksperci wymieniają różne metody redukcji hałasu drogowego:
- ekrany akustyczne,
- cichsze opony,
- specjalny asfalt redukujący hałas,
- ograniczenia prędkości.
Jednak żadne z tych rozwiązań nie stanowi całkowitej odpowiedzi na paradoks elektryfikacji:
„Samochody elektryczne poprawiają sytuację w miastach, ale nie na autostradach. Potrzebujemy nowych, skutecznych i ekonomicznie zrównoważonych rozwiązań” – podkreśla Lund-Wendt.
