Płyn do spryskiwaczy Thansen, oznaczony jako odporny do -21 stopni, ma zamarzać już przy umiarkowanych temperaturach poniżej zera. Według relacji z Norwegii prowadziło to do niebezpiecznych sytuacji na drodze i kosztownych napraw. O sprawie pisze norweska gazeta motoryzacyjna Motor.no.
Krytyka dotyczy produktu sprzedawanego przez sieć Thansen. W opisywanych przypadkach problem miał pojawić się mimo oznaczenia sugerującego odporność na silny mróz. Z relacji wynika, że płyn zamarzał znacznie wcześniej niż wskazywała etykieta. Thansen jest jedną z największych sieci sklepów z akcesoriami samochodowymi w Norwegii i działa także w Szwecji.
Najważniejsze informacje
- • kto? klienci w Norwegii, sieć Thansen, organizacja NAF
- • co? płyn do spryskiwaczy Thansen oznaczony jako -21°C miał zamarzać wcześniej
- • gdzie? Norwegia; sprawa dotyczy produktu sieci obecnej także w Szwecji
- • skutki? awarie układu spryskiwaczy, koszty napraw i sytuacje uznane za niebezpieczne
- • stanowiska? producent Dankemi nie odpowiedział Motor; Thansen deklaruje, że traktuje sprawę poważnie
Z opisu Motor.no wynika, że norweski kierowca Sverre Herstad miał uszkodzić układ spryskiwaczy i ponieść koszty naprawy przekraczające 2600 koron norweskich. Problem pojawił się w trakcie jazdy zimą po drogach posypanych solą. Najpierw płyn do spryskiwaczy miał się niemal całkowicie skończyć. „Na posypanej solą drodze nie można było kontynuować jazdy. To przecież niebezpieczne” – powiedział Sverre Herstad magazynowi motoryzacyjnemu.
Godzinę później spryskiwacze przedniej szyby przestały działać całkowicie. Herstad i jego żona, podróżujący Subaru Forester, musieli wezwać pomoc drogową. „Staliśmy w miejscu przez prawie trzy godziny, czekając na pomoc. Cały układ spryskiwaczy, łącznie ze zbiornikiem płynu, był przemarznięty” – relacjonuje. Po rozmrożeniu układu, m.in. przez pracę silnika na biegu jałowym i użycie ciepłej wody, odkryto uszkodzenia.
Herstad miał następnie przeprowadzić własny test porównawczy. Włożył do zamrażarki worek z płynem do spryskiwaczy Thansen oraz kanister płynu Circle K. „Następnego ranka płyn do spryskiwaczy firmy Thansen był całkowicie zamarznięty, podczas gdy płyn firmy Circle K, oznaczony jako odporny na temperaturę -24 stopni, był całkowicie wolny od kryształków lodu” – mówi.
Motor opisuje też inne przypadki, w których płyn Thansen miał zamarzać wcześniej niż deklarowane -21 stopni. Dag Haugedal z Asker miał doświadczyć zamarzania już przy -12 stopniach. „Spryskiwanie przedniej szyby przestało działać, a cały system zamarzł. Ale było znacznie cieplej niż minus 21 stopni” – powiedział.
W materiale przytoczono ostrzeżenie norweskiej organizacji motoryzacyjnej NAF dotyczące możliwych skutków zamarznięcia płynu. „Zarówno silnik pompujący płyn do spryskiwaczy, jak i przewody oraz sam zbiornik mogą ulec uszkodzeniu, jeśli płyn zamarznie” – powiedział gazecie Tom André Nilsen, konsultant techniczny w NAF.
W rozmowie z Motor Hans-André Sørvik, dyrektor krajowy Thansen w Norwegii, potwierdza, że firma będzie szukać rozwiązania w sprawie Sverre Herstada. Motor zapytał Thansen oraz producenta Dankemi, czy może chodzić o wadę produkcyjną i czy płyn powinien być oznaczony jako -14 stopni zamiast -21. Dankemi nie odpowiedział gazecie. Thansen przekazał, że traktuje sprawę poważnie.
„Traktujemy to poważnie. Otrzymane opinie zostały przekazane dostawcy. Prowadzimy z nim bieżący dialog na temat produktu. Na chwilę obecną nie ma żadnych wniosków” – napisał Hans-André Sørvik w e-mailu do Motor.
