Wielu kierowców personalizuje swoje auta – naklejka tu, flaga tam. Ale niektóre modyfikacje, choć wydają się drobne, są nielegalne. Szczególnie kosztowne mogą okazać się zmiany na… tablicach rejestracyjnych.
Nielegalne naklejki na duńskich tablicach rejestracyjnych
Chodzi o popularny w Danii trend „upiększania” tablic rejestracyjnych z niebieskim polem UE. Niektórzy kierowcy zaklejają je czarnymi naklejkami lub zastępują symbol UE małą duńską flagą. Taka modyfikacja, postrzegana przez niektórych jako nieszkodliwy gest patriotyczny, może jednak słono kosztować. Ostrzega przed tym duński portal motoryzacyjny Boosted.
Mandat 1000 koron
Bezpośrednie ostrzeżenie wystosowała również FDM (duńskie stowarzyszenie kierowców). Organizacja potwierdziła w kilku okręgach policyjnych, że problem jest znany, a kierowcy modyfikujący tablice są karani mandatami.
Dlaczego to nielegalne?
Tego typu „ozdoby” są niezgodne z duńskimi przepisami. Jeśli kierowca zdecydował się (co jest możliwe od 2009 roku) na tablice z oznaczeniem UE, muszą one pozostać w oryginalnej formie: z niebieskim polem, żółtymi gwiazdkami UE i białym kodem kraju (DK). Żaden z tych elementów nie może być zakrywany ani modyfikowany. Argumenty kierowców, że naklejka nie ogranicza czytelności numeru rejestracyjnego, nie mają znaczenia – przepisy zabraniają jakiejkolwiek ingerencji w wygląd pola UE na tablicy. Grozi za to mandat w wysokości 1000 koron duńskich (DKK).
Legalna alternatywa
Co zrobić, jeśli nie chcemy niebieskiego pola UE na tablicy? Rozwiązanie jest proste i legalne: można zamówić w urzędzie standardowe, neutralne tablice rejestracyjne bez oznaczenia unijnego. Jest to wciąż w pełni dozwolone w Danii. Nie wolno jednak modyfikować tablic już wydanych w wersji unijnej.
