Mężczyzna, który wydrukował broń w drukarce 3D, trafi do więzienia

25-letni mężczyzna został skazany na karę więzienia za wykonanie i posiadanie broni wydrukowanej w drukarce 3D.

Podejrzenia pojawiły się po tym, jak mężczyzna wszedł w styczniu na posterunek policji na Gotlandii i oddał się w ręce policji. Przyniósł ze sobą samodzielnie wykonaną w drukarce 3D broń automatyczną oraz 280 sztuk ostrych nabojów.

W wyniku przeszukania domu mężczyzny skonfiskowano kilka drukarek 3D oraz dużą ilość części broni, z których większość została wydrukowana w drukarce 3D. Broń, którą przyniósł na komisariat okazała się sprawna podczas wykonanych testów.

“Jest to w zasadzie w pełni automatyczna broń palna, jak karabin maszynowy. Wystrzelono cztery pociski, zanim się rozleciała.” – powiedział prokurator Mats Wihlborg, gdy postawiono zarzuty.

Według policyjnego dochodzenia, broń była wydajna z “energią uderzenia, która przewyższa niektóre konwencjonalnie produkowane bronie do użytku wojskowego” i została uznana za zdolną do zadawania obrażeń na dużym dystansie. Co więcej, większość amunicji, którą posiadał mężczyzna, była typu wojskowego z pełną łuską, czyli typu, który jest uważany za mający większy potencjał niszczenia niż inne typy pocisków o tej samej energii uderzenia.

Według prawnika mężczyzny, oskarżony wykonał broń w drukarce 3D ponieważ “interesuje się projektowaniem”. To, że się zgłosił na policję, było wołaniem o pomoc.

“Mówimy o człowieku o pewnym uzależnieniu który szukał pomocy poprzez różne organizacje, ale jej nie otrzymał. W końcu nie widział innej możliwości niż zwrócenie się do policji i zatrzymanie w celu pozbycia się uzależnienia” – powiedział Shanti Wahlgren adwokat mężczyzny w wywiadzie dla agencji informacyjnej TT.

Mężczyzna został skazany na rok i cztery miesiące więzienia za przestępstwo z użyciem broni.

Udostępnij
Follow:
Twórca i redaktor Skandynawiainfo.pl, portalu, który od 2015 roku dostarcza polskim czytelnikom aktualne i możliwie bezstronne informacje o Szwecji oraz krajach nordyckich. Od lat przygląda się Skandynawii „od środka”, a nie z perspektywy folderów turystycznych – pisze prosto i konkretnie o tym, co się zmienia, dlaczego to ważne i jak może wpływać na codzienne życie, szczególnie Polaków mieszkających w regionie. Skupia się na tematach społecznych i praktycznych, dbając o rzetelność, kontekst i spokojny, rzeczowy ton.
Brak komentarzy

Dodaj komentarz