Kształcenie pielęgniarek w Szwecji: „mniej teorii, więcej praktyki” czy ryzyko dla jakości?
W Szwecji rozgorzała dyskusja o tym, jak ma wyglądać kształcenie pielęgniarek w Szwecji. Partia Moderaterna opowiedziała się za mniejszą „akademickością” i większym naciskiem na praktykę, w tym za rezygnacją z samodzielnej pracy dyplomowej na wybranych kierunkach zawodowych. Jak podaje Altinget, decyzję taką partia podjęła podczas głosowania, mimo krytyki ze strony organizacji zawodowych. Stanowisko to spotkało się z natychmiastową i ostrą reakcją środowisk medycznych.
Co proponują Moderaterna
Według relacji Aftonbladet, partia chce skrócić studia m.in. dla pielęgniarek i socjologów oraz „odchudzić” ich część akademicką. W praktyce oznaczałoby to więcej treści praktycznych kosztem elementów badawczych i pisania pracy dyplomowej. Jak pisało Altinget, postulat dotyczy także kierunków policyjnych i socjalnych.
Krytyka środowisk zawodowych
Reakcje były stanowcze. W artykule opinii na łamach Vårdförbundet przedstawiciele związków podkreślili, że „nie ma drogi na skróty do jakości” i zamiast redukować komponent akademicki, należy wzmocnić mentoring, nadzór kliniczny i ścieżki rozwoju zawodowego. Z kolei w „Vårdfokus” ukazał się głos praktyka – specjalisty pielęgniarstwa – który ocenił, że obniżenie poziomu kształcenia byłoby „zdradą wobec pacjentów”. Tezę o ryzyku „cofania zegara o 30 lat” powtórzyli autorzy tekstu w Aftonbladet, reprezentujący m.in. środowiska medyczne.
W podobnym tonie ostrzegały inne organizacje zawodowe, które agregowały krytyczne stanowiska po publikacji wspomnianego tekstu w Aftonbladet. Wątek sprzeciwu i argumenty za wzmacnianiem jakości kształcenia, a nie jego skracaniem, wracały w kolejnych debatach publikowanych przez Vårdförbundet.
Argumenty zwolenników zmian
Zwolennicy propozycji akcentują potrzebę szybszego wejścia absolwentów na rynek pracy i redukcji długu studenckiego. Według przeglądów medialnych, na które powołuje się m.in. serwis omni, obóz reform uznaje, że praca dyplomowa nie zawsze wnosi kluczową wartość dla praktycznych kompetencji w deficytowych zawodach. Ten punkt widzenia pozostaje jednak sporny i nie rozstrzyga zarzutów o możliwą utratę jakości.
Na styku teorii i praktyki
Z faktów wynika, że spór dotyczy proporcji między teorią a praktyką w edukacji zawodowej. Krytycy ostrzegają przed „uruchomieniem efektu domina”: skrócenie studiów i rezygnacja z komponentu badawczego może – ich zdaniem – obniżyć przygotowanie absolwentów i atrakcyjność zawodu. Zwolennicy liczą na szybsze kadrowe wzmocnienie systemu i wyraźniejsze powiązanie kształcenia z realiami pracy.
