Dlaczego Trump chce Grenlandii – strategiczne powody

Dlaczego Trump chce Grenlandii? W tle są baza Pituffik, obrona przeciwrakietowa, szlaki arktyczne i dostęp do surowców krytycznych

Foto. Pixabay

Dlaczego Trump chce Grenlandii – ten temat wraca w wypowiedziach byłego prezydenta USA, który argumentuje to kwestiami bezpieczeństwa narodowego i międzynarodowego Stanów Zjednoczonych. Grenlandia jest samorządnym terytorium w Arktyce, należącym do Królestwa Danii. Wyspa jest w dużej części pokryta lodem, ma nieodkryte zasoby mineralne i ważne położenie geostrategiczne.

„Musimy to mieć” – wypowiedź przed wizytą w Pituffik

Donald Trump ponownie użył sformułowania „Musimy to mieć” w środę, krótko przed wizytą amerykańskiego wiceprezydenta JD Vance’a w amerykańskiej bazie kosmicznej Pituffik na północno-zachodnim wybrzeżu Grenlandii – podają media, powołując się na wypowiedź Trumpa. Al Jazeera opisała, że Trump wiązał sprawę Grenlandii z bezpieczeństwem międzynarodowym.

- Reklama -

Pituffik Space Base – znaczenie bazy i zmiana nazwy

Pituffik Space Base jest wskazywana jako istotny element amerykańskiego systemu nadzoru i obrony przeciwrakietowej oraz systemu obrony kosmicznej, m.in. w obszarze radarów i komunikacji satelitarnej – opisuje AFP.

Nazwa „Pituffik” to pierwotna grenlandzka nazwa tego obszaru. W 2023 r. Stany Zjednoczone oficjalnie zmieniły nazwę bazy z Thule Air Base na Pituffik Space Base, wskazując na uznanie lokalnej kultury i języka – wynika z komunikatu amerykańskich sił kosmicznych. U.S. Space Force.

Samorząd Grenlandii i rola Danii w obronie

Grenlandia ma samorząd i decyduje o wielu sprawach wewnętrznych. Jednocześnie Dania odpowiada m.in. za policję, politykę zagraniczną i obronę. Taki podział kompetencji wynika z uregulowań dotyczących relacji między Danią i Grenlandią, opisanych w dokumentach dotyczących samorządu.

- Reklama -

AFP podaje też argument geograficzny, że stolica Grenlandii Nuuk jest bliżej Nowego Jorku niż Kopenhagi. W tym kontekście historyk Astrid Nonbo Andersen z Duńskiego Instytutu Studiów Międzynarodowych (DIIS) mówi o „strefie zainteresowania” Stanów Zjednoczonych.

Tło historyczne: II wojna światowa i obecność USA

W relacji AFP pojawia się wątek II wojny światowej. Według cytowanej przez agencję Astrid Nonbo Andersen, gdy Dania była okupowana przez Niemcy, Stany Zjednoczone przejęły kontrolę nad Grenlandią i – jak ocenia – w pewnym sensie „nigdy nie opuściły” wyspy.

- Reklama -

USA utrzymują na Grenlandii aktywną bazę wojskową, która została utworzona w czasie zimnej wojny jako system wczesnego ostrzegania przed ewentualnymi atakami ze strony ZSRR. Według AFP baza nadal ma być ważną częścią amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej.

Najkrótsza trasa między Rosją a USA i obawy o nadzór

Położenie Grenlandii sprawia – według opisu AFP – że wyspa znajduje się na najkrótszej trasie lotu rakiet między Rosją a Stanami Zjednoczonymi. W tekście pojawia się też ocena, że Waszyngton ma „realne obawy” dotyczące braku nadzoru nad przestrzenią powietrzną i obszarami podwodnymi na wschód od Grenlandii, co wskazuje Ulrik Pram Gad, również związany z DIIS.

Znaczenie strategiczne wyspy ma rosnąć wraz z otwieraniem nowych szlaków żeglugowych w Arktyce, w miarę topnienia lodów. Ulrik Pram Gad ocenia jednocześnie, że Donald Trump używa w tej sprawie „bardzo przesadnych sformułowań”.

Wątek z 2019 r.: pomysł zakupu i reakcja Danii

Już w 2019 r., w czasie pierwszej kadencji prezydenckiej, Donald Trump proponował, by Stany Zjednoczone kupiły Grenlandię. Pomysł został odrzucony zarówno przez Grenlandię, jak i Danię. Duńska premier Mette Frederiksen miała nazwać żądanie „absurdalnym”, co wywołało ostrą reakcję Trumpa.

W materiale pojawia się też cytowana wypowiedź Trumpa z tamtego okresu, w której krytykuje on sposób odpowiedzi duńskiej premier. AFP opisuje, że Trump użył wobec niej określenia „nasty” i uznał jej reakcję za nieodpowiednią.

Surowce: krytyczne minerały i umowy z USA oraz UE

Od 2009 r. rząd Grenlandii odpowiada za sposób wykorzystania zasobów naturalnych na wyspie – opisuje AFP. Zgodnie z dokumentami dotyczącymi samorządu, dochody z działalności w obszarze surowców mineralnych mają przypadać władzom samorządu Grenlandii.

AFP podaje, że dostęp do minerałów Grenlandii jest uznawany za ważny przez USA, które w 2019 r. zawarły w tej sprawie umowę o współpracy z rządem Grenlandii. Cztery lata później UE zawarła własną umowę. Komisja Europejska informowała o podpisaniu memorandum o współpracy z rządem Grenlandii dotyczącego surowców.

W tekście AFP pojawia się informacja, że UE zidentyfikowała na Grenlandii 25 z 34 minerałów z oficjalnej listy surowców krytycznych, w tym pierwiastki ziem rzadkich wykorzystywane m.in. w elektronice, turbinach wiatrowych i samochodach elektrycznych. Ten zakres liczb był opisywany także w kontekście unijnych surowców krytycznych.

Górnictwo: „potencjalna kopalnia złota”, ale niewiele kopalń

Ditte Brasso Sørensen z think tanku Europa mówi w materiale AFP, że popyt na minerały rośnie i trzeba szukać nowych miejsc wydobycia. Wskazuje też na potrzebę ograniczania zależności, zwłaszcza przy metalach ziem rzadkich, gdzie – według niej – duży udział w rynku mają Chiny. AFP opisuje również rosnące obawy dotyczące dostępu Chin do zasobów mineralnych Grenlandii.

Jednocześnie AFP podaje, że górnictwo na Grenlandii praktycznie nie istnieje. Na wyspie mają działać tylko dwie kopalnie: kopalnia rubinów, która szuka nowych inwestorów, oraz kopalnia anortozytu – skały zawierającej m.in. tytan. Podobny opis liczby aktywnych kopalń pojawiał się też w relacjach o grenlandzkim górnictwie.

Zależność od Danii i lotnisko w Nuuk

AFP opisuje, że mimo dążeń Grenlandii do większej niezależności od Danii, gospodarka wyspy pozostaje uzależniona od corocznych dotacji blokowych z duńskiego państwa. Mają one stanowić około jednej piątej produktu krajowego brutto Grenlandii. Dodatkowym źródłem dochodów jest rybołówstwo – podaje AFP.

W tekście pojawia się też wątek infrastruktury i turystyki. AFP wskazuje nadzieje związane z otwarciem nowego międzynarodowego lotniska w Nuuk, które rozpoczęło działalność w listopadzie ubiegłego roku, jako impulsu dla turystyki w Arktyce. Jednocześnie agencja opisuje, że ogólna infrastruktura pozostaje dużym wyzwaniem dla rozwoju górnictwa.

Koszty i ograniczenia: klimat, środowisko, zakaz uranu i ropa

Adiunkt Lill Rastad Bjørst z Uniwersytetu w Aalborgu mówi w relacji AFP, że Donald Trump „umieszcza Grenlandię na mapie świata”, jeśli chodzi o wydobycie surowców, ale jednocześnie trudno ocenić skutki, m.in. z powodu braku inwestorów. Ditte Brasso Sørensen wskazuje na praktyczne trudności: surowe warunki pogodowe, wrażliwe środowisko i wysokie koszty, w tym konieczność budowy infrastruktury fizycznej i cyfrowej.

AFP opisuje również, że sprzeciw wobec wydobycia uranu w południowej Grenlandii doprowadził wcześniej do wprowadzenia przepisów zakazujących wydobycia substancji radioaktywnych. Jako inny potencjalny zasób wskazywana jest ropa naftowa, ale według AFP rozwój w tym obszarze utknął w martwym punkcie. Agencja cytuje Lill Rastad Bjørst, która mówi, że rząd Grenlandii wstrzymał poszukiwania ropy naftowej i zamiast tego stawia na potencjał energii wodnej.

Udostępnij