Sverigedemokraterna (SD) wyrażają swoje oburzenie po tym, jak szwedzki rząd wezwał Unię Europejską do zamrożenia umowy handlowej z Izraelem. Według przedstawicieli partii decyzja ta została podjęta bez konsultacji i może poważnie zaszkodzić relacjom międzynarodowym.
“Pełne zaskoczenie i brak koordynacji”
– Decyzja rządu była dla nas całkowitym zaskoczeniem – powiedział Aron Emilsson, rzecznik SD ds. polityki zagranicznej, w rozmowie z Expressen. – To zakłóca nasze wzajemne relacje i uważamy, że to bardzo niefortunne.
Jak przypomina Emilsson, jeszcze w maju SD odrzucili podobną propozycję opozycji dotyczącą zamrożenia umowy z Izraelem. Tym bardziej zaskakujące było dla nich to, że rząd zdecydował się teraz poprzeć ten postulat – bez wcześniejszej konsultacji.
Wspierać negocjacje, nie je sabotować
– Izrael musi być poddany presji, by zgodził się na humanitarne zawieszenie broni, ale zamrażanie współpracy handlowej nie pomoże w osiągnięciu tego celu – powiedział Emilsson.
Według niego presję można wywierać poprzez rozmowy dwustronne, działania w ramach UE i odpowiednie kierowanie pomocy rozwojowej, tak by dotarła do potrzebujących.
Dodał też, że Szwecja nie ma realnych możliwości, by odegrać decydującą rolę w rozwiązaniu konfliktu w Strefie Gazy. – Nie mamy ani geograficznych, ani kulturowych warunków do rozwiązania tej sytuacji – dodał.
Åkesson: “To polityczne fiasko”
Jeszcze ostrzej sprawę skomentował lider partii Jimmie Åkesson, który na platformie X nazwał decyzję rządu „faktycznym politycznym fiaskiem”.
– Gdybyśmy przypuszczali, że rząd będzie aż tak chwiejny i słaby w kwestiach polityki bliskowschodniej, to z pewnością zażądaliśmy gwarancji polityki zagranicznej w porozumieniu z Tidö – napisał Åkesson.
Tło sporu
Rząd Szwecji wezwał w ostatnich dniach UE do zamrożenia umowy handlowej z Izraelem, w związku z dramatyczną sytuacją humanitarną w Strefie Gazy. Apel w
