Największy wzrost emisji w Szwecji od 2010 roku. Opozycja: „Rząd niszczy politykę klimatyczną”

Emisje w Szwecji wzrosły o 7% – najwięcej od 2010 roku. Opozycja oskarża rząd o zniszczenie polityki klimatycznej.

Według najnowszych danych Szwedzkiej Agencji Ochrony Środowiska emisja gazów cieplarnianych w Szwecji wzrosła w ubiegłym roku aż o 7 procent – to największy wzrost od 2010 roku. Opozycja ostro krytykuje rząd, oskarżając go o demontaż polityki klimatycznej.

Minister: Emisje znowu spadną

Minister klimatu i środowiska Romina Pourmokhtari (Liberałowie) zapewnia, że wzrost emisji w 2024 roku był tymczasowy.

- Reklama -

– Rząd przyjął do wiadomości raport Agencji, który – jak poprzednie – pokazuje krótkoterminowy wzrost. Pracujemy nad środkami, które mają doprowadzić do ponownego spadku emisji w 2025 roku i w kolejnych latach – napisała Pourmokhtari w komentarzu dla agencji TT.

Szwecja zobowiązała się wobec UE do ograniczenia emisji do 2030 roku, w szczególności w ramach tzw. sektora ESR (transport, budynki, rolnictwo). Jednak Agencja ostrzega, że przy obecnych działaniach Szwecja może mieć trudności z wypełnieniem tych zobowiązań.

Rząd: „Wciąż mamy szansę”

Pourmokhtari podkreśla, że Szwecja ma „dobre możliwości” osiągnięcia celów unijnych w sektorze transportu. Rząd analizuje obecnie, jakie dodatkowe działania będą konieczne, zanim zaprezentuje projekt budżetu na 2026 rok.

- Reklama -

Opozycja ostro reaguje

Opozycyjne partie nie zostawiają na rządzie suchej nitki. Kajsa Fredholm z Partii Lewicy zarzuca rządowi niszczenie dotychczasowej polityki klimatycznej.

– Obniżyli obowiązek redukcji emisji, inwestują w autostrady zamiast w kolej. To działania, które prowadzą do wzrostu emisji – mówi.

- Reklama -

Daniel Helldén, rzecznik Partii Zielonych, określa sytuację jako „historyczną porażkę Ulfa Kristerssona”.

– Jeśli rząd nie przedstawi nowych propozycji jeszcze przed latem, będzie musiał przyznać, że nie zamierza osiągnąć celów klimatycznych – twierdzi Helldén.

Obniżenie obowiązku redukcji kluczowe dla wzrostu emisji

Szwedzka Agencja Ochrony Środowiska wskazuje, że główną przyczyną wzrostu emisji było obniżenie obowiązku redukcji na początku 2024 roku. Obowiązek ten oznacza, że firmy paliwowe muszą domieszać określoną ilość biopaliwa do paliw kopalnych.

Partia Zielonych apeluje, by rząd natychmiast przywrócił wyższy poziom redukcji.

Z kolei Rickard Nordin z Partii Centrum uważa, że obecna sytuacja to „zdrada klimatyczna”. W jego ocenie niższe ceny paliw kopalnych, wyższe podatki na energię odnawialną i rosnące uzależnienie od rosyjskiej ropy to „czyste szaleństwo”.

Udostępnij