UE chce wspólnego limitu wieku dla mediów społecznościowych. Dzieci będą potrzebować zgody rodziców

UE chce wprowadzić wspólny limit wieku dla mediów społecznościowych. Dzieci będą potrzebować zgody rodziców. USA krytykują te przepisy.

Unia Europejska planuje wprowadzenie wspólnego limitu wieku dla korzystania z mediów społecznościowych w całej Wspólnocie. Celem jest lepsza ochrona dzieci przed szkodliwym wpływem internetu, a także większa odpowiedzialność platform cyfrowych.

Propozycja zyskała poparcie takich krajów jak Francja, Hiszpania, Grecja i Dania i ma być omawiana przez ministrów ds. cyfryzacji na początku czerwca.

- Reklama -

„Cyfrowy wiek pełnoletności” – co planuje UE?

Nowe przepisy zakładają ustanowienie w całej Unii tzw. cyfrowego wieku pełnoletności. Oznacza to, że nieletni będą musieli uzyskać zgodę rodziców, aby korzystać z popularnych aplikacji, takich jak:

  • TikTok
  • Instagram
  • Snapchat

To odpowiedź na rosnące obawy dotyczące zdrowia psychicznego młodzieży i nadmiernego czasu spędzanego przed ekranami. Jak podaje Politico, inspiracją dla inicjatywy była decyzja Australii o wprowadzeniu minimalnego wieku 16 lat dla rejestracji na niektórych platformach.

– Ochrona dzieci w Internecie będzie priorytetem naszej prezydencji w UE – zapowiedziała Caroline Stage Olsen, duńska minister ds. cyfryzacji.

Część szerszej strategii ochrony dzieci w sieci

Pomysł wspólnego limitu wieku to element szerszej unijnej strategii cyfrowej. W jej skład wchodzi m.in. rozporządzenie o usługach cyfrowych (DSA), które weszło w życie niedawno.

- Reklama -

DSA nakłada na platformy internetowe obowiązki w zakresie:

  • przejrzystości działań algorytmów,
  • zwalczania szkodliwych treści,
  • zwiększenia ochrony najmłodszych użytkowników.

– Chodzi o to, by każdy mógł czuć się bezpiecznie i ufać usługom cyfrowym, z których korzysta – informuje Urząd ds. Mediów UE.

USA krytykują propozycję. Obawy o wolność słowa i innowacje

Nowe przepisy spotkały się z krytyką ze strony Stanów Zjednoczonych, które uważają, że UE nadmiernie ingeruje w działalność amerykańskich firm technologicznych.

- Reklama -

– Regulacje mogą ograniczyć wolność słowa i hamować innowacyjność – ostrzegają przedstawiciele USA.

Waszyngton obawia się również, że przepisy zwiększą obciążenia administracyjne i doprowadzą do fragmentacji rynku cyfrowego.

Udostępnij