Policja w Helsinkach ujawniła szczegóły dwóch poważnych spraw dotyczących filipińskich firm sprzątających działających w regionie stołecznym. Obie firmy są podejrzewane o wymuszanie pieniędzy, nadużycia w zatrudnieniu i ułatwianie nielegalnej imigracji.
“Opłaty wpisowe” i złamane obietnice
W pierwszej sprawie właściciel jednej z firm miał żądać od przyjeżdżających z Filipin sprzątaczy opłaty w wysokości 4000–5000 euro za “wpis” na listę pracowników i pomoc w uzyskaniu pozwolenia na pobyt w Finlandii.
Po przyjeździe:
- Wielu pracowników podpisywało umowy zerogodzinowe – bez gwarancji godzin pracy i wynagrodzenia.
- Pracodawca nie wywiązywał się z obietnic składanych w dokumentach wizowych.
Policja wskazuje, że firma nadal rekrutowała osoby z Filipin, mimo braku realnych możliwości zatrudnienia.
Organizowanie nielegalnej imigracji
Według fińskiej policji:
- Około 20 osób uzyskało pozwolenia na pobyt za pośrednictwem firmy, ale nigdy nie rozpoczęło pracy.
- W sumie około 30 osób zapłaciło “opłaty za przyjęcie” lub inne koszty na rzecz firmy.
Główny śledczy Sami Isoniemi podkreśla:
– Często zdarzało się, że od pracowników wymagano wpłacenia zaliczki jeszcze przed wyjazdem do Finlandii.
Sprawa została przekazana do prokuratury.
Druga firma, podobne nadużycia
W drugiej sprawie kolejna firma sprzątająca zatrudniła ponad 50 osób z Filipin.
- Prawie 40 pracowników nie otrzymało pracy mimo uzyskania pozwolenia na pobyt.
- Zdarzenia miały miejsce w latach 2021–2022.
Policja bada, czy działania obu firm były celowym procederem mającym na celu wykorzystywanie cudzoziemców i organizowanie nielegalnej imigracji pod przykrywką zatrudnienia.
Narastający problem w Europie
Eksperci zwracają uwagę, że podobne schematy pojawiają się coraz częściej w całej Europie:
- Obietnice pracy za granicą,
- Wysokie opłaty rekrutacyjne,
- Brak rzeczywistego zatrudnienia po przyjeździe.
Fińskie władze zapowiadają wzmożone kontrole w sektorze sprzątającym i większy nadzór nad procesami rekrutacyjnymi.
