W mieszkaniu w Sztokholmie w dzielnicy Södermalm znaleziono martwego mężczyznę. Listy, które były w skrzynce wskazuje, że mężczyzna nie żyje od trzech lat.

Policjant rejonowy Viktor Adolphson napisał na Twitterze:

Policjant w rozmowie z telewizją SVT powiedział że to sąsiad zmarłego poinformował policję, że nie widział swojego sąsiada przez dłuższy czas.

– Osoba prawdopodobnie umarła szybko. Radio w mieszkaniu cały czas było włączone, informuje Viktor Adolphson.

Według policji w Södermalm stosunkowo często zdarzają się takie sytuacje, ale nie tak długo jak w tym przypadku.

Policyjny patrol, który znalazł martwego mężczyznę w mieszkaniu stwierdziła, że mężczyzna leżał martwy przez długi czas, po tym jak sprawdzili jego pocztę w skrzynce pocztowej, jedzenie w lodówce i kieszonkowy kalendarz mężczyzny.

Mimo iż mężczyzna nie żył od trzech lat to cały czas płacił rachunki za mieszkanie i prąd gdyż miał ustawione automatyczne polecenie zapłaty ( autogiro )

Według policji 80-letni mężczyzna musiał być chory i dlatego nie podejrzewa się żadnych przestępstw.

Policja ustaliła, że to była śmierć naturalna i nie podejrzewa się żadnego przestępstwa. Dokładne przyczyny śmierci zostaną zbadane, policjanci szuka krewnych mężczyzny.

Według szwedzkiej agencji podatkowej mężczyzna ma obce pochodzenie, przybył do Szwecji w połowie lat 60-tych. i nie ma w Szwecji żadnych bliskich krewnych.

W budynku w którym zmarł mężczyzna mieszka wiele osób, lecz nikt nic nie zauważył, tylko jedna osoba zgłosiła dziwne zapachy na klatce schodowej.

Sąsiad mieszkający na tym samym piętrze co zmarły powiedział, że 80-latek był „bardzo dobrze wychowanym mężczyzną”, który czasami witał się i rozmawiał z sąsiadami w windzie.

– Codziennie chodził na spacer do centrum kultury. Myśleliśmy, że jest w szpitalu”