Archipelag göteborski w opałach. Na jednej z jego wysp wybuchł potężny pożar. Później ogień kierował się w stronę wiosek i osad. Okoliczni mieszkańcy wzięli udział w akcji ewakuacyjnej. Do zdarzenia doszło w niedzielę.

Ogień opanował wyspę Björkö, położoną nad cieśniną Kattegat. Na szczęście został opanowany i w tym momencie nie stanowi zagrożenia dla nikogo. Według wstępnych ustaleń, płomienie mogły zostać wywołane przez flarę sygnalizacyjną – nieumiejętnie przez kogoś użytą.

O godzinie 18:00 w Björkö usłyszeć można było sygnał ostrzegawczy. Syreny miały sugerować, że doszło do pożaru. Godzinę później mieszkańców wyspy poinformowano, że wezmą udział w natychmiastowej akcji ewakuacyjnej. Ogień zajął tereny leśne, ale w niepokojącym tempie kierował się do przodu. W mgnieniu oka mógł dotrzeć do Björkö. Na miejsce wysłano helikoptery z funkcją bombardowania wodnego.

Björkö to jedna z większych wysp archipelagu göteborskiego. Zamieszkuje ją blisko 1 500 mieszkańców. Wyspa jest skalista, ale obficie pokryta lasami.

„Dymu jest tak wiele, że nie widzę, czy w oddali też nie bucha ogień. Gdyby zebrał się silny wiatr, mogłoby to wyrządzić jeszcze więcej szkód”, narzeka Jens Kosterhed, zamieszkujący Björkö.



Mężczyzna bacznie przyglądał się walce strażaków z ogniem. Płomienie szalały zaledwie 50 metrów od jego domu.

Pomiędzy Björkö a lądem stałym nie ma żadnych mostów. By ułatwić strażakom dostęp na wyspę, do użytku oddany został specjalny prom. Nie wiadomo dokładnie, jak wielu lokalnych mieszkańców ewakuowano z Björkö. Osoby, które opuściły swoje domy, zostały przewiezione na południową część wyspy.

Wieczorem, gdy pożary ustąpiły, niektórzy rezydenci wioski mogli powrócić do swoich posiadłości.

Przynajmniej kilku świadków zeznało, że pożar wywołany został przez flarę sygnalizacyjną. Wystrzelono ją z łodzi, która dryfowała po tafli wody, nieopodal lądu.



Dziennikarze czasopisma „Göteborgs-Tidningen” informują, że wcześniej tego samego dnia wystrzelony został pocisk
oświetlający z innej flary. W tym przypadku miejscem strzału również była motorówka – nie potwierdzono jednak, że istnieje związek między dwoma incydentami. Bezpośredniej przyczyny
pożaru nadal nie zdołano ustalić.