Jak informuje Polismyndigheten, sąd skazał mężczyznę z północnej części regionu Sztokholmu na osiem lat więzienia i wydalenie. Wyrok obejmuje też odszkodowanie 1 060 000 koron.
Sprawa dotyczy przestępstw seksualnych wobec dziewczynki w wieku 13 lat. Mężczyzna nie przyznał się do winy.
Co wynika z wyroku
Z komunikatu policji wynika, że sąd uznał relację pokrzywdzonej za wiarygodną, a materiał dowodowy za wystarczający do skazania.
Jak sprawa wyszła na jaw
Według policji, latem 2025 roku dziewczynka powiedziała o tym, co działo się przez dłuższy czas, swojej koleżance. Później – jak opisuje urząd – zgromadzony materiał umożliwił zgłoszenie sprawy i dalsze czynności.
Co mówi policja
W komunikacie cytowana jest m.in. Melek Ileri, śledcza i prowadząca przesłuchania dzieci w policji w Sztokholmie:
„– Podczas przesłuchania dziewczynki wyszło na jaw, że przemoc stała się częścią jej codziennego życia. Miała trudności z rozróżnieniem poszczególnych wydarzeń w czasie i przestrzeni, co jest częste w przypadku przestępstw trwających przez długi czas. Jednocześnie potrafiła przytoczyć szczegóły, które wzmacniały wiarygodność jej relacji”
Policja podkreśla też wagę zabezpieczonych dowodów. W tej samej informacji przytoczono wypowiedź Sandry Mäenranta, śledczej i prowadzącej przesłuchania dzieci:
„Sprawca zaprzeczył popełnieniu przestępstwa i przedstawił alternatywne wyjaśnienia dotyczące zarzutów, ale wyjaśnienia te nie były w stanie obalić zebranych dowodów. Kiedy my, śledczy, zapoznaliśmy się z plikiem audio, był to mocny i znaczący punkt w naszej pracy. Nagranie dało nam poczucie bezpośredniej obecności podczas zdarzenia i podkreśliło powagę przestępstwa.”
