Były członek zarządu spółdzielni mieszkaniowej w Malmö został skazany na cztery lata więzienia za poważne nadużycie zaufania, poważne przestępstwa podatkowe i poważne przestępstwa księgowe. Wyrok ogłosił sąd rejonowy w Malmö – informuje komunikat Malmö tingsrätt.
Z ustaleń przywoływanych w doniesieniach wynika, że mężczyzna miał wykorzystywać swoją pozycję w zarządzie, przeznaczając środki spółdzielni na prywatne cele oraz podpisując umowy bez zgody zarządu. Łącznie spółdzielnia miała stracić ponad 12 mln koron szwedzkich, co doprowadziło do jej upadłości – podaje Dagens Juridik.
Mieszkańcy odczuli skutki bezpośrednio
W tekście opisano, że mieszkańcy ucierpieli bezpośrednio, gdy odcięto im wodę i prąd z powodu niezapłaconych opłat. Jednocześnie konserwacja nieruchomości była odkładana, ponieważ – jak wynika z materiału – pieniądze trafiały na prywatne konta mężczyzny. O złej sytuacji finansowej spółdzielni i skutkach dla osób mieszkających w budynku informują również szwedzkie redakcje, m.in. SVT.
W sprawie wskazywano na materiał dowodowy obejmujący m.in. wyciągi bankowe, faktury i dokumentację, mające pokazywać przepływy środków ze stowarzyszenia na prywatne konta oraz do firm, które mężczyzna reprezentował.
Brak sprawozdań rocznych i kara administracyjna
Zgodnie z opisem, mężczyzna miał zignorować obowiązek złożenia sprawozdań rocznych za lata 2023 i 2024. W materiale wskazano też na niewywiązanie się z wymagań Urzędu Ochrony Środowiska, co miało skutkować grzywną w wysokości 1 mln SEK.
Sąd rejonowy w Malmö miał uznać sprawę za szczególnie poważną ze względu na funkcję zaufania oraz sposób wykorzystania pozycji w spółdzielni.
7 lat zakazu działalności i ryzyko utraty nieruchomości
Poza karą czterech lat więzienia mężczyzna ma otrzymać zakaz prowadzenia działalności gospodarczej przez siedem lat oraz zostać zobowiązany do zapłaty dodatkowego podatku. Jak opisano, spółdzielnia stoi też przed ryzykiem utraty całej nieruchomości, której wartość określono na co najmniej 77 mln SEK.
