Jak informuje Fakt, koncert Ryszarda Rynkowskiego w Pruszków został niespodziewanie przerwany, a artysta po przerwie nie wrócił już na scenę. Wydarzenie odbyło się 31 stycznia w Centrum Kultury i Sportu w Pruszkowie.
W trakcie występu artysta sygnalizował publiczności problemy zdrowotne. “Trochę gorzej chodzę, bo mam tutaj taki kawałek metalu, w środku… W związku z tym trochę wolniej chodzę i nie jest to sprawa ta, która czeka na mnie w sądzie (…)” – zacytował jego słowa „Fakt”.
Co wydarzyło się na sali
Według relacji „Faktu”, po około godzinie występu Ryszard Rynkowski zapowiedział, że potrzebuje przerwy. Po kilkunastu minutach ogłoszono jednak, że publiczność może wracać do domu, ponieważ artysta nie pojawi się już na scenie.
Tabloid podaje, że skontaktował się z menadżerem artysty, który potwierdził, że Ryszarda Rynkowskiego nie ma już w centrum kultury, ale nie znał szczegółów sytuacji.
Co przekazał organizator
Organizator, cytowany przez „Fakt”, przekazał:
“Pan Ryszard pojechał do hotelu. Jest pod naszą opieką, managementu i organizatora i osoby postronne absolutnie nie muszą się niepokoić. Koncert został przerwany. Pan Ryszard nie zaśpiewał jedynie ostatniego utworu”.
Organizatorem wydarzeń jest Fundacja Unikultura.
Reakcje części widzów
Jak opisuje „Fakt”, część widzów mówiła o rozczarowaniu i podnosiła kwestię ewentualnego zwrotu pieniędzy za bilety. Tabloid cytuje m.in. wypowiedź jednej z fanek:
“Jestem fanką od 30 lat, byłam na wielu koncertach Ryszarda Rynkowskiego i jestem rozczarowana. Szkoda człowieka, ale powinni wcześniej odwołać taki koncert” – podkreśliła fanka artysty.
W relacji przytoczono też wpisy publikowane po koncercie, m.in.: “Mogli od razu odwołać koncert, wiedząc, w jakim jest stanie”; “Trochę słabo z jego strony, chyba trzeba będzie prosić się o zwrot pieniędzy” – czytamy.
Wątek z 2025 roku
W tekście wskazano również, że w 2025 roku artysta miał spowodować kolizję samochodową, a badania wykazały 1,84 promila alkoholu w organizmie. Podano, że został oskarżony o czyn z art. 178a, za który kodeks karny przewiduje karę do trzech lat pozbawienia wolności (przepis: Kodeks karny – ISAP).
W materiale przytoczono także oświadczenie artysty wysłane do mediów: “Chciałem wszystkich was najmocniej przeprosić za zdarzenie z 14 czerwca 2025 roku. Zdaję sobie sprawę z tego, że zawiodłem wielu z was, szczególnie wspaniałą opolską publiczność. Obiecuję, że sytuacja ta stanowić będzie dla mnie lekcję, z której wyciągnę odpowiednie wnioski” – przekazał.
