Przyszłość Grenlandii: Premier o wsparciu Europy

Przyszłość Grenlandii w centrum sporu po słowach Donalda Trumpa. Mette Frederiksen mówi o „ogromnym” wsparciu Europy. Sześć państw NATO podpisało oświadczenie.

Foto. Pixabay

Przyszłość Grenlandii znalazła się w centrum napięć po kolejnych wypowiedziach prezydenta USA Donalda Trumpa. Premier Danii Mette Frederiksen powiedziała, że Dania otrzymała „ogromne” wsparcie ze strony Europy. Słowa padły po spotkaniu koalicji krajów wspierających Ukrainę w Paryżu. Frederiksen rozmawiała z duńskimi mediami DR i TV 2.

  • Będziemy dalej walczyć o to, w co wierzymy, i o nasze duńskie poglądy – mówiła premier. Podkreśliła też, że europejska solidarność w tej sytuacji jest jedną z najważniejszych rzeczy, które Dania może dziś zapewnić. Zwróciła uwagę, że Europa i Stany Zjednoczone pozostają najbliższymi sojusznikami od zakończenia II wojny światowej. Jej zdaniem ten kontekst powinien mieć znaczenie dla relacji transatlantyckich.

Obawy po nowych deklaracjach USA

Wypowiedź Frederiksen pojawiła się po tym, gdy Donald Trump ponownie podjął temat Grenlandii. Prezydent USA miał wskazywać, że wyspa jest ważna dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych. W tekście zwrócono też uwagę na obawy w Danii i Europie związane z możliwością amerykańskich działań militarnych wobec Grenlandii. Miało to związek z amerykańską operacją wojskową w Wenezueli, po której Trump oświadczył, że USA będą przez pewien czas sprawować władzę w tym kraju.

- Reklama -

Zapytana o to, czy europejskie poparcie wpłynie na stanowisko amerykańskiego prezydenta, Frederiksen odpowiedziała, że podkreśla ono szerszy wymiar sporu. Według premier konflikt nie dotyczy wyłącznie Wspólnoty Narodów i Królestwa Danii. Jej zdaniem to kwestia istotna dla całej Europy. – To powinno mieć znaczenie – dodała.

Wspólne oświadczenie sześciu państw NATO

Frederiksen odniosła się również do wspólnego oświadczenia, które podpisali przywódcy sześciu europejskich państw wraz z Danią. W dokumencie wskazano, że nikt poza Danią i Grenlandią nie ma prawa podejmować decyzji dotyczących przyszłości Grenlandii. Pod oświadczeniem podpisali się przedstawiciele Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji, Włoch, Polski i Hiszpanii.

W tekście podkreślono, że strona europejska jest głęboko zaniepokojona konsekwencjami dla NATO i współpracy między USA a Europą, jeśli doszłoby do aneksji Grenlandii przez Stany Zjednoczone. Frederiksen zaznaczyła też, że współpraca transatlantycka jest fundamentem bezpieczeństwa po II wojnie światowej. – Powodem, dla którego nasze społeczeństwa żyją w pokoju i wolności, jest nasza współpraca – mówiła w rozmowie z DR i TV 2.

- Reklama -
Udostępnij