W Szwecji planowane jest wprowadzenie nowego podatku. Chodzi o podatek od przejechanych kilometrów w Szwecji dla samochodów ciężarowych, czyli opłatę opartą na odległości. Jak podaje Sveriges Radio, propozycja była dyskutowana od kilkudziesięciu lat i wraca do przygotowań w Regeringskansliet.
Zgodnie z dyrektywą UE opłata oparta na odległości ma zostać wprowadzona najpóźniej do 2032 roku. Obecnie w Szwecji obowiązuje stała opłata niezależnie od tego, jaką odległość przejedzie ciężarówka.
Możliwy wpływ na koszty transportu
Nowy podatek może oznaczać wyższe ceny transportu. To może przełożyć się na koszty ponoszone przez klientów firm transportowych, takich jak handel, hurtownicy i inne przedsiębiorstwa. W dalszej perspektywie może to wpływać na ceny w sklepach i koszty dostaw do domu.
Swoje obawy przedstawia branża transportowa. – „Istnieje obawa o zatrudnienie, i nie chodzi tu o firmy transportowe, ale o to, że klienci firm transportowych uznają koszty transportu za zbyt wysokie i być może przeniosą się gdzie indziej lub przeniosą produkcję za granicę. Cała łańcuch dostaw stanie się droższy” – mówi Ulric Långberg, dyrektor ds. polityki społecznej w Sveriges Åkeriföretag, w rozmowie z SR.
Rząd: system zostanie zmieniony
Rząd potwierdza, że dotychczasowy model zostanie zmieniony. Andreas Carlson (KD), minister infrastruktury i mieszkalnictwa, przekazał, że temat jest przygotowywany w Kancelarii Rady Ministrów.
- „Jest to kwestia, która jest obecnie przygotowywana w Kancelarii Rady Ministrów i która miałaby zastosowanie do pojazdów poruszających się po drogach w Szwecji, niezależnie od tego, czy są to pojazdy szwedzkie, czy zagraniczne, i jest to coś, nad czym pracuje rząd” – powiedział w radiu.
Wcześniejsze propozycje i argumenty klimatyczne
Podatek był już wcześniej proponowany, między innymi przez partie czerwono-zielone nieco ponad dziesięć lat temu. Wówczas zmiana nie została wprowadzona. Gdy propozycja pojawiała się wcześniej, partia Moderaterna ją odrzuciła, wskazując między innymi na możliwe silne skutki dla obszarów wiejskich.
Wśród argumentów za zmianą pojawiał się wątek emisji gazów cieplarnianych. Transport wskazywano jako jednego z największych sprawców emisji, a opłata za przejechany kilometr miała skłaniać do przeniesienia części transportu towarowego na kolej. „Jeśli chcemy zadbać o klimat, konieczne jest przeniesienie transportu towarowego z dróg na kolej i transport morski” – powiedziała w 2018 r. w wywiadzie dla SVT Magdalena Andersson (S), była minister finansów, a obecnie przewodnicząca partii.
W 2014 r. ówczesny lider S Stefan Löfven obiecał wprowadzenie podatku od przejechanych kilometrów, ale badanie zostało odłożone, a następnie umorzone. „To nie jest fizyka jądrowa” – powiedział Löfven podczas głośnej debaty wyborczej z ówczesnym premierem Fredrikiem Reinfeldtem (M) na ten temat w tym samym roku, według Svenska Dagbladet.
