Opony z czujnikami: Cyber Tyre zmienia auta

Opony z czujnikami w bieżniku mierzą przyczepność w czasie rzeczywistym i ostrzegają auto o aquaplaningu. Technologia „Cyber Tyre” wchodzi do kolejnych modeli.

Foto. Pixabay

Opony z czujnikami przestają być pasywnym elementem auta i zaczynają działać jak nośnik informacji. Jak opisuje TopGear, nowe rozwiązania pozwalają oponie oceniać własny stan oraz to, po czym jedzie, a następnie przekazywać dane do samochodu w czasie rzeczywistym. Rozwój napędzają m.in. producenci tacy jak Pirelli, które używa określenia „Cyber Tyre”.

Czujniki w bieżniku, a nie przy zaworze

Wcześniejsze systemy w praktyce opierały się na pomiarach ciśnienia i temperatury, często realizowanych przy zaworze. Teraz czujniki mają trafiać bezpośrednio do bieżnika w formie niewielkich chipów. Rejestrują one przyspieszenia w kilku kierunkach, także „skręcanie”, i wysyłają dane do jednostki sterującej auta. Na tej podstawie samochód może obliczać odkształcenie opony i wielkość powierzchni styku z nawierzchnią.

- Reklama -

Dane o styku z drogą i szybsza reakcja systemów bezpieczeństwa

W materiale wskazano, że malejąca powierzchnia styku może sygnalizować aquaplaning, a rosnąca – jazdę po miękkim podłożu. Zmiany kształtu ujawniają też, czy koło traci przyczepność przy hamowaniu, przyspieszaniu lub w zakręcie. W efekcie układy takie jak ABS, ESP i kontrola trakcji mają dostawać szybszy oraz dokładniejszy obraz sytuacji niż dotąd.

Od supersamochodów: McLaren, Pagani, Aston Martin

Technologia ma już trafiać do aut o wysokich osiągach. Według TopGear pierwsze zastosowania pojawiły się w McLarenie Artura, gdzie system pomagał m.in. rozpoznać, jaki typ opon jest zamontowany. Następnie rozwiązanie zastosowano w Pagani Utopia Roadster. Producent Pagani podaje, że dzięki Pirelli Cyber Tyre dane z opon są wykorzystywane przez systemy stabilizacji, w tym ABS, ESP i kontrolę trakcji.

TopGear opisuje też dalszy krok w przypadku Astona Martina: producent ma wiązać dane z czujników opon bezpośrednio z elektroniką systemów stabilizacji dostarczaną przez Bosch. W tekście wskazano, że w czasie rzeczywistym mogą być uwzględniane także inne układy podwozia, w tym aktywny mechanizm różnicowy.

- Reklama -

Diagnostyka, zużycie i dane dla innych kierowców

Możliwości nie mają dotyczyć wyłącznie dynamiki jazdy. Po silnym uderzeniu opona może „sprawdzić”, czy mogła ulec uszkodzeniu, a z zebranych danych da się wyprowadzać informacje o zużyciu bieżnika lub przeciążeniu.

Ponieważ temperatura, ciśnienie i powierzchnia styku wpływają na opór toczenia, auto może ostrzegać o spadku efektywności, co ma znaczenie dla spalania i zasięgu. Kolejnym krokiem ma być udostępnianie danych w chmurze, np. o spadku przyczepności lub ubytkach w jezdni, które mogą przydać się innym użytkownikom dróg.

- Reklama -

Udostępnij