Lotnisko na Teneryfie: próbował przewieźć zmarłą żonę

Lotnisko na Teneryfie uruchomiło protokół awaryjny po tym, jak mężczyzna próbował przewieźć zmarłą żonę przez kontrolę bezpieczeństwa. Śledztwo nadal trwa.

Foto. Pixabay

Personel lotniska na Teneryfie przeżył szok, gdy starszy mężczyzna próbował przewieźć swoją zmarłą żonę przez kontrolę bezpieczeństwa. Jak opisuje Diario de Avisos, kobieta była przewożona na wózku inwalidzkim, a pracownicy zorientowali się, że „coś jest nie tak”.

Według relacji, po sprawdzeniu okazało się, że kobieta nie żyje – jej ciało było zimne i nie oddychała. – „Personel natychmiast poinformował swojego przełożonego. W ciągu kilku minut uruchomiono protokół awaryjny i na miejsce przybyło kilku ochroniarzy, policjantów z cywilnej straży i techników kryminalistycznych” – poinformował pracownik lotniska w rozmowie z Diario de Avisos.

- Reklama -

Różne wersje zdarzeń i trwające śledztwo

Mężczyzna miał powiedzieć policji, że jego żona zmarła kilka godzin przed przybyciem pary na lotnisko, jak relacjonowały brytyjskie media. Później oświadczenie zostało skorygowane i według personelu na miejscu starszy mężczyzna próbował obarczyć lotnisko winą za śmierć swojej żony.

Śledztwo nadal trwa i nie wiadomo jeszcze, jak i kiedy dokładnie zmarła kobieta.

Podobny incydent na pokładzie samolotu EasyJet

To nie pierwszy raz, gdy dochodzi do podobnej sytuacji na lotnisku pełnym urlopowiczów. Jeszcze w zeszłym miesiącu 89-letnia kobieta została przewieziona na pokład samolotu EasyJet lecącego z Hiszpanii do Wielkiej Brytanii przez swoich krewnych, którzy twierdzili, że „po prostu źle się czuła i zasnęła”, jak podaje LBC.

- Reklama -

Tuż przed odlotem personel pokładowy odkrył jednak, że kobieta zmarła, a samolot musiał zawrócić, zanim opuścił pas startowy. Łącznie opóźnienie wyniosło dwanaście godzin. „Współpasażerowie opowiadali, jak ciało zostało przetransportowane na wózku inwalidzkim do miejsc grupy znajdujących się w tylnej części samolotu i umieszczone na jej fotelu przy pomocy pięciu członków rodziny” – relacjonowały brytyjskie media.

Według świadków na pokładzie samolotu krewni próbowali uniknąć konsekwencji, twierdząc, że „wszystko jest w porządku, jesteśmy lekarzami”.

- Reklama -
Udostępnij