Dania odbiera imigrantom znaczne sumy pieniędzy

W czwartek duńska policja poinformowała, że kontrowersyjne prawo pozwalające władzom odbierać uchodźcom pieniądze i kosztowności zostało już kilkakrotnie użyte.

Duńska policja w maili przesłanym AFP podała, że łącznie odebrano już 117,600 koron(~68 tys. zł) w gotówce.

- Reklama -

„Kiedy zapytano się mnie czy mam 10,000 koron (~5,7 tys. zł)  powiedziałem ‘Tak’,” opowiadał w środę w Radio24syv oczekujący na azyl Ali Abdel Razaq. Dodając, że nie wiedział o tym, iż każda suma lub kosztowności powyżej tej wartości mogą zostać przekazane władzom.

Niedługo potem, 22 października, policja zapukała do jego drzwi w centrum dla uchodźców w małym południowym mieście Bolderslev i zmusiła go do oddania 8,000 koron(~4,6 tys. zł).

„W czasie mojej pracy jako funkcjonariusz policji w Iraku, trzy razy ucierpiałem w wyniku wybuchu bomby podłożonej przy drodze.” Powiedział Razaq dodając, że „pieniądze chciał wydać na operacje lub potrzebne mu sprzęty.”

- Reklama -

Prawo to zostało po raz pierwszy użyte 30 czerwca, gdy pięć osób z Iranu musiało oddać policji łącznie 79,600 koron (~46 tys. zł).

Drugi raz użyto go 14 lipca, gdy irańska czteroosobowa rodzina oddała 10,300 koron (~5,9 tys. zł). Ponownie zastosowano te przepisy 3 sierpnia, kiedy mężczyzna z Algierii musiał oddać 19,700 koron (~11,4 tys. zł).

- Reklama -

Twórca prawa z anty-imigracyjnej Duńskiej Partii Ludowej, Martin Henriksen, powiedział że przepisy te „są sukcesem w tym sensie, iż wysyłają czytelny sygnał, że zaostrzyliśmy w Danii przepisy.”

Członek parlamentu z lewicowej Czerwono-Zielonej Koalicji(Enhedslisten) Johanne Schmidt-Nielsen powiedziała, że mała suma odebranych pieniędzy jasno pokazuje, że to ‘głupie prawo’ zostało ustanowione tylko po to, „żeby wysłać sygnał do całego świata, że w Danii nie jest fajnie być uchodźcą.”

Gdy duński parlament w styczniu przegłosował taki przepis, pojawiło się sporo krytyki z różnych stron świata. Organizacja Human Rights Watch nazwała nowe przepisy nikczemnymi i podłymi.

Premier Lars Løkke Rasmussen bronił jednak takiego prawa mówiąc, że to „najbardziej źle rozumiane prawo w historii Danii.”

W zeszłym roku w Danii złożono 21,000 podań o azyl, oznacza to 44 % wzrost w stosunku do roku 2014.

Udostępnij