W styczniu ceny mieszkań własnościowych w aglomeracji sztokholmskiej spadły o 0,5 proc., przy niemal pełnym zastoju na rynku. W całej Szwecji mieszkania potaniały o 0,3 proc., a domy o 0,2 proc. – wynika z danych według Svensk Mäklarstatistik. Jednocześnie spadła liczba transakcji: w styczniu zawarto 11 300 umów, o 6 proc. mniej niż rok wcześniej.
- W aglomeracji sztokholmskiej mieszkania własnościowe: -0,5% w styczniu.
- W całej Szwecji mieszkania: -0,3%, domy: -0,2%.
- Liczba transakcji: 11 300 w styczniu, -6% r/r.
- Transakcje mieszkań własnościowych: -3% r/r, domy jednorodzinne: -14% r/r.
- Eksperci mówią o ostrożności klientów i możliwym ożywieniu od marca/kwietnia.
Ceny mieszkań w Szwecji: niewielkie ruchy na początku roku
Najnowsze zestawienie pokazuje niewielkie zmiany cen w skali kraju. W całej Szwecji ceny mieszkań spadły o 0,3 proc., a ceny domów o 0,2 proc.
W trzech największych aglomeracjach obraz rynku różnił się między segmentami. W Göteborgu ceny mieszkań wzrosły w styczniu o 0,5 proc., podobny wzrost odnotowano w Malmö.
Sztokholm: ceny mieszkań spadły, a domy podrożały
W aglomeracji sztokholmskiej ceny mieszkań własnościowych spadły o 0,5 proc. W tym samym czasie ceny domów w regionie wzrosły o 0,6 proc.
W pozostałych aglomeracjach domy także drożały, ale nie wszędzie. W Göteborgu ceny domów wzrosły o 1 proc., natomiast w aglomeracji malmeńskiej spadły o nieco ponad 1 proc. w skali miesiąca.
Liczba transakcji mieszkaniowych spada w całym kraju
Rynek nadal notuje mniej zawieranych umów. W styczniu liczba transakcji mieszkaniowych spadła do 11 300, wobec 12 000 rok wcześniej. To spadek o 6 proc.
W ujęciu rocznym zawarto o 3 proc. mniej transakcji dotyczących mieszkań własnościowych. W przypadku domów jednorodzinnych spadek był wyraźniejszy i wyniósł 14 proc.
Eksperci o rynku nieruchomości: ostrożność i możliwe ożywienie
Oskar Öholm, dyrektor generalny Mäklarsamfundet, ocenia, że mimo słabszych wyników rynek zaczyna się poruszać. W komunikacie prasowym stwierdził: „W styczniu zmiany cen były niewielkie, co jest zgodne z sezonowymi trendami, ale nasz najnowszy raport rynkowy pokazuje, że różnica między oczekiwaniami sprzedających a gotowością kupujących do zapłaty wyraźnie się zmniejsza. Często jest to wczesny znak, że w przyszłości zostanie zawartych więcej transakcji”.
Erik Wikander, dyrektor generalny Svensk Fastighetsförmedling (svenskfast.se) zwraca uwagę na zmienny rytm rynku. W komentarzu przesłanym e-mailem napisał: „Ogólnie rzecz biorąc, widzimy, że rynek nieruchomości i całkowita liczba zawartych transakcji nadal wahają się między przyspieszeniem a spowolnieniem – po słabym listopadzie nastąpił silniejszy grudzień, a teraz ponownie obserwujemy okres nieco większej ostrożności wśród klientów”.
Wikander wiąże większą aktywność z wiosną. „Moim zdaniem rynek zacznie nabierać tempa od marca/kwietnia, kiedy to zostaną wprowadzone nowe zasady dotyczące spłaty kredytu hipotecznego i podwyższony limit kredytu hipotecznego, a także obniżony podatek VAT na żywność, co bezpośrednio wpłynie na portfele wszystkich” – stwierdził.
Dodał też, że rekordowy poziom podaży mieszkań na sprzedaż „jest dziś tylko wspomnieniem”, ale oferta nadal pozostaje wysoka. „Nie mamy więc ani rynku kupującego, ani sprzedającego, ale dobry i stabilny rynek dla tych, którzy myślą długofalowo” – ocenił. Temat opisuje też według Dagens PS.
