„Biedny styczeń w Szwecji” to określenie, które od lat wraca w rozmowach o domowych finansach po świętach. Prezenty, sylwester i grudzień pełen wydatków sprawiają, że wiele osób kojarzy początek roku z pustym kontem. Nowe statystyki przywołane przez Opti pokazują jednak obraz inny niż ten utrwalony w nagłówkach. Jak pisze Niklas Laninge, psycholog ds. oszczędzania w Opti, „dane pokazują coś zupełnie innego niż sugerują nagłówki gazet”. Źródłem analizy są dane ze Stowarzyszenia Funduszy Inwestycyjnych.
Wpłaty do funduszy częściej wyższe niż wypłaty
Laninge opisuje analizę miesięcznych wpływów i wypływów w szwedzkich funduszach akcyjnych w latach 2017-2025. W ośmiu z dziewięciu styczni w tym okresie wpływy były większe niż wypływy. Oznacza to, że do funduszy akcyjnych trafiało więcej pieniędzy, niż z nich wypłacano, mimo że styczeń bywa przedstawiany jako miesiąc finansowego dołka. Dane obejmują szwedzkie fundusze akcyjne z wyłączeniem emerytur premiowych.
Wniosek z opisywanych statystyk jest taki, że oszczędzanie w funduszach inwestycyjnych w praktyce utrzymuje się także wtedy, gdy budżety gospodarstw domowych są napięte. W obrazie przedstawionym w analizie nie widać masowego „ratowania stycznia” poprzez systematyczne wypłacanie oszczędności. Laninge zwraca uwagę, że powszechne przekonanie nie znajduje potwierdzenia w danych liczbowych.
SBAB: dla większości styczeń nie jest najtrudniejszy
Podobny obraz przywołuje badanie opisane przez SBAB. Według banku 54 procent respondentów twierdzi, że styczeń wcale nie jest miesiącem trudnym pod względem finansowym. „Wyniki pokazują, że większość osób ma stabilną sytuację finansową nawet po weekendach, co jest pozytywne zarówno z punktu widzenia indywidualnego, jak i społecznego” – mówi Linda Hasselvik, ekonomistka ds. prywatnych i mieszkaniowych w SBAB.
Odczucie pozostaje, ale dane go nie potwierdzają
Mimo statystyk, narracja o tym, że „biedny styczeń w Szwecji” jest najtrudniejszym miesiącem roku, wciąż wraca. Laninge opisuje to jako mocne odczucie społeczne, które nie idzie w parze z zachowaniem widocznym w liczbach. Ujmuje je pytaniem: „Ale wydaje się, że wszyscy wypłacają pieniądze w styczniu, aby uzupełnić budżet na ten miesiąc?”. Wiele osób podziela takie wrażenie, ale – jak wynika z przywołanej analizy – nie przekłada się ono na typowy bilans wpłat i wypłat w styczniu.
Jeśli pojawiają się wyraźniejsze odchylenia, dotyczą raczej wyjątkowych lat. Laninge wskazuje na 2022 rok, kiedy odnotowano wypływy netto z funduszy akcyjnych. Ten okres charakteryzował się jednak silnymi niepokojami na rynku i niestabilnością giełd. W jego ocenie sugeruje to, że ewentualne styczniowe wypłaty są bardziej związane z niepewnością co do przyszłości niż z koniecznością pokrycia kosztów świąt.
