Miliarderzy inwestują w Grenlandii coraz częściej po tym, jak prezydent USA Donald Trump w ostatnich tygodniach wielokrotnie powtarzał, że chce, aby Grenlandia stała się częścią Stanów Zjednoczonych. Jak opisuje amerykański magazyn Forbes, od czasu, gdy Trump po raz pierwszy zainteresował się wyspą w 2019 roku, część najbogatszych Amerykanów ulokowała kapitał w grenlandzkich projektach.
Według Forbes osobą, której przypisuje się podsuniecie Trumpowi pomysłu przejęcia Grenlandii podczas jego pierwszej kadencji, jest Ronald Lauder – spadkobierca fortuny Estée Lauder. W rozmowie z magazynem były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego w Białym Domu John Bolton potwierdził, że to Lauder miał zasugerować Trumpowi ten kierunek działań.
Inwestycje w wodę i pytania o możliwy konflikt interesów
Zgodnie z informacjami przywoływanymi przez skandynawskie media Lauder miał zainwestować m.in. w grenlandzką spółkę Greenland Water Bank, która butelkuje wodę ze źródła Lyngmark w miejscowości Qeqertarsuaq na wyspie Disko i sprzedaje ją pod marką „Imivik”. Taką ścieżkę opisywały m.in. Expressen oraz portal Arctic Today.
Współwłaścicielem tej samej spółki jest Jørgen Wæver Johansen, lokalny lider partii rządzącej Siumut w Nuuk i mąż minister spraw zagranicznych Grenlandii Vivian Motzfeldt – co, jak relacjonuje KNR, wywołało obawy o ingerencję polityczną i trudne do uniknięcia interesy krzyżowe.
KoBold Metals i kapitał od technologicznych miliarderów
Wątek inwestycji w surowce łączy się z projektami poszukiwawczymi na Grenlandii. Według Forbes miliarderzy Jeff Bezos, Bill Gates i Michael Bloomberg od 2019 roku inwestują w KoBold Metals, firmę zajmującą się poszukiwaniem metali wykorzystywanych m.in. w elektronice i transformacji energetycznej. W 2022 roku w KoBold Metals miał zainwestować również Sam Altman – podaje Forbes.
KoBold Metals podkreśla, że wykorzystuje sztuczną inteligencję i uczenie maszynowe w poszukiwaniu złóż, a na swojej stronie zamieszcza hasło: „Nie brakuje nam metalu. Brakuje nam informacji”. W tle pozostaje rosnące zapotrzebowanie na surowce krytyczne, o którym pisze Międzynarodowa Agencja Energetyczna – według IEA popyt na minerały dla technologii czystej energii w scenariuszu net-zero niemal potraja się do 2030 roku i rośnie wielokrotnie do 2040 roku.
Wycena KoBold Metals po rundzie finansowania z początku 2025 roku była opisywana jako bliska 3 mld dolarów, co relacjonował m.in. magazyn Fortune.
Komentarze o możliwych motywacjach inwestorów
O rosnącym zainteresowaniu Grenlandią i inwestycjach miliarderów pisał także norweski serwis E24. W materiale przytoczono m.in. wypowiedź redaktora politycznego E24 Torbjørna Røe Isaksena, który mówił, że duże zasoby mineralne Grenlandii czynią takie inwestycje atrakcyjnymi, a w sytuacji zwiększonego zainteresowania USA wyspą inwestorzy mogą zyskać pozycję negocjacyjną.
W tym samym kontekście Røe Isaksen stwierdził w rozmowie z NRK, że część inwestorów może chcieć „zadowolić władzę w Białym Domu”, zastrzegając jednocześnie, że jest to jego spekulacja.
