Trump grozi cłami wobec krajów, które nie poprą jego planów dotyczących Grenlandii. Prezydent USA powiedział o tym podczas konferencji prasowej, gdy na marginesie odnosił się do ceł jako narzędzia wpływania na decyzje innych państw.
W trakcie spotkania poświęconego zdrowiu Trump poruszał m.in. temat cen leków. W tym kontekście stwierdził: „… nałożę cła na kraje, które nie popierają planów dotyczących Grenlandii … ponieważ potrzebujemy Grenlandii dla bezpieczeństwa narodowego”.
Trump nie wyjaśnił, co dokładnie rozumie przez cła ani jak miałyby wyglądać takie działania. W wypowiedzi odwoływał się do wcześniejszych sytuacji, w których – jak mówił – wykorzystywał taryfy jako środek nacisku.
Czy to legalne?
Według Petera Bay Kirkegaarda, starszego konsultanta w Dansk Industri, Trump może nałożyć specjalne cła na kraje, które nie popierają jego planów dotyczących Grenlandii, „jeśli naprawdę tego chce”. Jednocześnie – jak wskazał – pozostaje pytanie, czy byłoby to legalne.
„To się okaże dopiero wtedy, gdy sprawa trafi do sądu” – powiedział Kirkegaard. Dodał też, że jego zdaniem wypowiedzi Trumpa trzeba śledzić, ale kluczowe jest to, czy pojawią się konkretne działania.
Wątek umowy handlowej UE-USA
Jak podał Bloomberg, część ugrupowań w Parlamencie Europejskim rozważa powiązanie ostatecznego zatwierdzenia umowy handlowej między UE a USA z rezygnacją Trumpa z przejęcia kontroli nad Grenlandią. Informację tę przekazała również duńska stacja TV 2.
„Oczywiste jest, że suwerenność każdego kraju musi być respektowana przez wszystkie strony umowy handlowej” – powiedział w rozmowie z Bloombergiem Bernd Lange, niemiecki przewodniczący Komisji Handlu Parlamentu Europejskiego, zaangażowany w prace dotyczące negocjacji.
