Rasizm, dyskryminacja i brak ochrony praw mniejszości – to niektóre z zarzutów wobec Szwecji po międzynarodowym przeglądzie ONZ. Rząd ma czas do jesieni na odpowiedź.
W tym tygodniu Rada Praw Człowieka ONZ przeprowadziła regularny przegląd sytuacji praw człowieka w Szwecji. W jego wyniku aż 101 krajów wystosowało do Szwecji łącznie 320 zaleceń dotyczących poprawy w różnych obszarach.
– To pokazuje, że mimo dobrego wizerunku Szwecja ma jeszcze wiele do zrobienia – mówi Fredrik Malmberg, dyrektor Instytutu Praw Człowieka.
Główne obszary krytyki
Najczęściej wskazywane przez inne państwa problemy to:
- rasizm i dyskryminacja systemowa,
- brak pełnych praw i ochrony dla rdzennej ludności saamskiej,
- przemoc w związkach bliskich,
- ograniczony dostęp migrantów i osób ubiegających się o azyl do praw ekonomicznych i społecznych,
- walka z handlem ludźmi.
Wielu członków ONZ zaleca Szwecji wzmocnienie działań Komisji Prawdy dla ludności saamskiej, jako istotnego kroku w stronę naprawy historycznych krzywd.
Apel do rządu: dialog i konkretne działania
Instytut Praw Człowieka wezwał szwedzki rząd do transparentnej współpracy ze społeczeństwem obywatelskim, aby wspólnie ustalić, które zalecenia powinny być wdrożone jako priorytetowe.
– Potrzebujemy integracyjnego dialogu i konkretnego planu działania – podkreśla Malmberg.
Co dalej? Czas do jesieni
Rząd Szwecji ma czas do jesieni 2025, by ustosunkować się do wszystkich 320 zaleceń. Decyzja, które z nich zostaną przyjęte i jak zostaną wdrożone, będzie mieć wpływ zarówno na wizerunek Szwecji na arenie międzynarodowej, jak i na realne prawa obywateli w kraju.
