Szwedzka para, która wychowywała swoją córkę zgodnie z wegańską dietą, niemal zagłodziła dziecko na śmierć. Rodzice zostali skazani przez sąd na trzy miesiące więzienia.

Dieta 18-miesięcznej dziewczynki okazała się niewystarczająca: składały się na nią ziemniaki, mleko matki i brązowy ryż. W Göteborgu odbył się proces sądowy, podczas którego stwierdzono, że nieprzemyślany jadłospis zagrażał życiu półtorarocznej córeczki.

W lutym dziecko zostało przewiezione do szpitala. Było w stanie krytycznym, nie reagowało na bodźce. Od śmierci miało dzielić je zaledwie kilka godzin.

Lekarze ustalili, że powodem takiego stanu rzeczy było długotrwałe wygłodzenie. W rozmowach z dziennikarzami przyznawali, że nigdy nie widzieli tak zaniedbanego niemowlęcia.

O sprawie poinformowano policję. Dziecko znalazło się pod opieką medyczną i przez trzy miesiące przebywało w Szpitalu Królowej Sylwii. Potem trafiło zaś do rodziny zastępczej, gdzie mogło dojść do siebie.

„Rodzice wierzyli, że ich córka jest ‚obywatelką tego świata’. Nie interesowały ich żadne formalności, nie dbali o akt urodzenia. Nie poszli też do żadnego ośrodka pediatrycznego, aby ją zważyć i obadać. Kłóciłoby się to z ich ideologią wegańską” – czytamy w oświadczeniu sądowym.

Dziecko nie zostało też zaszczepione i w ogóle nie miało kontaktu z lekarzem – aż do lutego 2019.

Sędzia Per Norden zwrócił uwagę na fakt, że dziewczynka nie została skrzywdzona celowo. Przekonania rodziców uznał jednak za „osobliwe”. Od matki usłyszał, że „odpowiednia kondycja ciała pozwala ludziom przetrwać bez wody i pożywienia”.

Prokurator Ximena Bene ubiegała się o wyrok 2-3 lat pozbawienia wolności. Tymczasem adwokat pary bronił swoich klientów; powiedział nawet, że na stan dziewczynki wpłynął wirus pokarmowy.

Rodzice prowadzą koczowniczy tryb życia i zazwyczaj pomieszkują u przyjaciół.

Postawiono im zarzuty „rażącego zaniedbania, które spowodowało uszczerbek na zdrowiu i ciele”. Ostatecznie otrzymali karę trzymiesięcznego pozbawienia wolności – część wyroku już odsiedzieli. Swojej córce mają też zapłacić 60 tys. koron odszkodowania (ok. 24 tys. PLN).

Nadal będą mogli widywać swoje dziecko. Pozwolono im na spędzenie ośmiu tygodni z córką, ale tylko pod nadzorem, w ośrodku opieki monitorowanym przez służby socjalne.

Ojciec poszkodowanej ma na swoim koncie inne wykroczenia: jazdę pod wpływem alkoholu oraz handel narkotykami.