-Reklama-

Szwedzki producent samochodów sportowych Koenigsegg wprowadza na rynek swój nowy produkt. Jesko nie będzie byle autem, a prawdziwym demonem szybkości: osiągnie bowiem prędkość niemal 500 km/h.

Jeśli zapowiedzi przedsiębiorstwa Koenigsegg okażą się prawdziwe, Jesko zyska tytuł najszybszego samochodu produkcyjnego na całym świecie – a margines prędkości i tak pozostanie spory.

Obecnie rekordową prędkość osiąga inny model Koenigsegga – Agera RS. W 2017 roku w stanie Nevada odbyły się testy, podczas których samochód ten osiągnął prędkość 450 km/h. Takie dane przekazał mediom Koenigsegg: nie istnieją bowiem oficjalne organizacje, które sprawdzają szybkość wprowadzanych na rynek pojazdów.

Jesko ma zająć miejsce Agery RS.

Model został po raz pierwszy zaprezentowany w trakcie genewskich targów samochodowych. Jego szacowana cena może niektórym zawrócić w głowie: sięga bowiem 2,8 mln dolarów (~10,6 mln PLN).

Luksusowe auto posiada 5-litrowy silnik V8 z opcją podwójnego doładowania i może osiągnąć moc 1280 koni mechanicznych w przypadku zwykłej benzyny lub 1600, gdy do baku trafi bioetanol E85.

Jesko wyposażono w 9-biegową przekładnię automatyczną oraz… siedem sprzęgieł. Warto zaznaczyć, że klasyczne samochody mają na ogół dwa sprzęgła, a czasem tylko jedno. Przy takiej ich ilości kierowca ma możliwość  natychmiastowego przełączania biegów.

Jeśli, przykładowo, samochód porusza się na siódmym biegu, a potrzebne jest szybkie przyspieszenie, może natychmiast przełączyć się na bieg czwarty, bez używania biegu szóstego i piątego. Dla kierowcy oznacza to sporą oszczędność czasową.

Rozbudowane są właściwości aerodynamiczne samochodu. Automatycznie regulowane tylne skrzydło Jesko może wygenerować docisk sięgający nawet 1000 kg – i to przy najwyższej prędkości. Możliwe są też komfortowe zmiany pasa ruchu.

Dyrektorem generalnym szwedzkiego przedsiębiorstwa jest Christian von Koenigsegg. Jesko powstał jako hołd dla jego ojca, który dziś ma ponad 80 lat. W początkowych latach to właśnie pan von Koenigsegg najbardziej wspierał swojego syna i jego pomysł na biznes – także od strony finansowej.

Jesko von Koenigsegg nie wiedział, że syn ochrzcił po nim nowy samochód. Dowiedział się o tym dopiero podczas targów w Genewie.