Mężczyzna, który planował zamach w Danii, został zatrzymany przez szwedzką agencję bezpieczeństwa Säkerhetspolisen (w skr. Säpo). Trafił do aresztu; podejrzewa się, że jest irańskim szpiegiem.

Do zatrzymania doszło 21 października w Göteborgu. W operacji pomagali członkowie duńskich i norweskich służb wywiadu. Sam aresztowany jest Norwegiem pochodzenia irańskiego.

„W sprawę zamieszane są służby specjalne z Iranu. Wierzymy, że na terenie Danii miała zostać przeprowadza irańska operacja wywiadowcza”, powiedział Finn Borch Andersen – dyrektor duńskiej Policyjnej Służby Wywiadowczej, który we wtorek uczestniczył w konferencji prasowej.

„Naszym zdaniem irański szpieg miał za zadanie zamordować osobę mieszkającą w Danii.”

Borch Andersen wyznał, że zamiary rzekomego szpiega znane były już w ubiegłym miesiącu. 28 września podjęto decyzję o zamknięciu wszystkich mostów i połączeń transportowych, które umożliwiają dostanie się na wyspę Zelandia. Zablokowano między innymi przejazd przez most Öresund, który łączy się z Malmö.

„Mężczyźnie postawiono zarzuty planowania operacji wywiadowczej na terenie Danii, a także próby zabójstwa”, powiedział Finn Borch Andersen w rozmowie z dziennikarzami.



Duński rząd bardzo szybko zareagował na te doniesienia. Skontaktowano się z ambasadorem Danii w Teheranie, nalegając, by wystosowana została odpowiednia kara. Przeciwko Iranowi wdrożone mają zostać sankcje.

„Poprosiłem ambasadora Danii w Teheranie o kontakt i szczegółowe konsultacje. Nie godzimy się na to, by irański wywiad planował ataki na mieszkańców naszego kraju”, informował minister spraw zagranicznych, Anders Samuelsen, na wtorkowym spotkaniu prasowym.

Według Samuelsena, planowana operacja jest „niemożliwa do zaakceptowania”.



Minister podjął dyskusję ze swoimi „sprzymierzeńcami”, wśród których wymienia Unię Europejską. Rozmowy ogniskują się wokół sankcji, jakimi miałby zostać ukarany Iran.

W oficjalnym oświadczeniu Samuelsena napisano, że ambasador Iranu w Kopenhadze został wezwany do siedziby ministerstwa spraw zagranicznych.

„Ciężko opisać, jak niebagatelna jest to sprawa. Zwracamy na to uwagę irańskiego ambasadora w Kopenhadze” – zaznaczono w oświadczeniu.



Duńska Policyjna Służba Wywiadowcza (PET) podejrzewa, że ofiarą zabójstwa miał paść lider organizacji ASMLA. Jest to arabski ruch separatystyczny, walczący o niepodległość Chuzestanu.

Grupa posiada swoich reprezentantów także na terenie Danii. Irański rząd już dawno uznał, że ASMLA jest organizacją terrorystyczną.

Powstrzymany zamach zwrócił też uwagę Larsa Løkke Rasmussena – lidera liberalnej partii Venstre, byłego ministra spraw zagranicznych. Mężczyzna zapowiedział, że już wkrótce względem
Iranu podjęte zostaną odpowiednie działania.



„To niedopuszczalne, by członkowie irańskiego – lub jakiegokolwiek innego – wywiadu planowali
zamach na ziemiach duńskich. Unia Europejska zajmie się tą sprawą, już wkrótce podjęte zostaną
zdecydowanie kroki, mające na celu wystosowanie należnej kary”, twittował Rasmussen.

Media wciąż czekają na oficjalne oświadczenie rządu szwedzkiego.