Zaginiony samolot pod Kiruną postawił na nogi służby po tym, jak po starcie z miasta przez wiele godzin nie było kontaktu z dwiema osobami na pokładzie. Późnym wieczorem ratownicy odnaleźli parę w dobrym stanie.
Maszyna wystartowała z Kiruny z mężczyzną i kobietą, którzy lecieli do domku letniskowego około 80 km na północ. Samolot miał możliwość lądowania w terenie w panujących warunkach pogodowych.
Akcja ratunkowa po starcie z Kiruny
W ciągu dnia nie było żadnych wiadomości od podróżujących. Zaniepokojeni krewni powiadomili policję, a wieczorem rozpoczęto szeroko zakrojone poszukiwania z udziałem policji, ratowników górskich i służb ratowniczych – jak podała agencja TT, cytowana przez Göteborgs-Posten.
Przełom nastąpił późnym wieczorem, gdy norweski helikopter ratowniczy przeleciał nad domkiem i zauważył dym wydobywający się z komina. Ratownicy dotarli na miejsce i odnaleźli parę.
Zaginiony samolot pod Kiruną. Co ustalono po odnalezieniu pary
„Znaleźli te osoby w domku. Wszystko z nimi w porządku. Powodem rozpoczęcia akcji było to, że nie udało im się zadzwonić do swoich bliskich z telefonu satelitarnego” – powiedział Johan Wahlström, rzecznik prasowy Centrum Ratownictwa Morskiego i Lotniczego (JRCC) Szwedzkiej Administracji Morskiej, agencji TT.
Wahlström poinformował również, że samolot został znaleziony bez żadnych uszkodzeń. Informacje o jednostce JRCC publikuje także Sjöfartsverket.
