80-letni mężczyzna skazany za poważne przestępstwo związane z pornografią dziecięcą nie trafi do więzienia. Zamiast kary pozbawienia wolności sąd orzekł karę w zawieszeniu i 240 godzin prac społecznych, powołując się m.in. na podeszły wiek oskarżonego i bardzo niskie ryzyko recydywy. Sprawa, opisywana m.in. przez „Upsala Nya Tidning” i ogólnokrajowe media, stała się kolejnym punktem w debacie o tym, jak szwedzkie sądy stosują prawo w sprawach dotyczących materiałów z wykorzystywaniem dzieci.
8000 zdjęć i setki filmów z „szczególnie bezlitosnym materiałem”
W toku śledztwa policja zabezpieczyła u mężczyzny duże ilości plików cyfrowych. Według ustaleń prokuratury chodziło o około 8000 zdjęć i setki filmów, opisanych w materiałach sprawy jako „szczególnie bezlitosne materiały przedstawiające wykorzystywanie” dzieci. Zgodnie z relacją „Upsala Nya Tidning” część plików tworzyła łącznie blisko 14 godzin nagrań wideo.
Mężczyzna przyznał się do popełnienia przestępstwa. Sąd zakwalifikował je jako groźne (grovt barnpornografibrott), co w szwedzkim prawie zwykle oznacza, że w grę wchodzi duża liczba plików, wyjątkowo drastyczne treści lub systematyczne działania.
Wyrok: kara w zawieszeniu i 240 godzin prac społecznych
Mimo powagi czynu sąd nie wymierzył kary więzienia. Zamiast tego mężczyzna otrzymał karę w zawieszeniu (villkorlig dom) połączoną z 240 godzinami prac społecznych. Sędzia Annika Folkeson wyjaśniła w rozmowie z prasą, że sąd „postępował zgodnie z przepisami, które mówią, że należy brać pod uwagę wiek” skazanego.
Według Folkeson mężczyzna wyraził gotowość do odbycia prac społecznych, a służba probacyjna (Frivården) oceniła, że prawdopodobieństwo ponownego popełnienia przestępstwa jest bardzo niskie.
Co przewiduje szwedzkie prawo za pornografię dziecięcą?
Zgodnie z obowiązującymi w Szwecji przepisami groźne przestępstwo związane z pornografią dziecięcą (grovt barnpornografibrott) jest zagrożone karą od co najmniej 6 miesięcy do maksymalnie 6 lat pozbawienia wolności W praktyce sądy mają jednak możliwość uwzględnienia różnych okoliczności łagodzących, w tym wieku sprawcy, jego stanu zdrowia, ryzyka recydywy oraz postawy podczas postępowania.
W komentowanej sprawie sąd wyraźnie oparł się na tych przesłankach, uznając, że wiek ponad 80 lat i pozytywna prognoza ze strony służb probacyjnych uzasadniają odstąpienie od więzienia i zastosowanie prac społecznych. To orzeczenie unaocznia napięcie między literą prawa – które przewiduje surowe kary więzienia – a praktyką orzeczniczą, gdzie w wyjątkowych przypadkach decydującą rolę odgrywają względy humanitarne.
Sprawa z Heby w ogólnokrajowych mediach
Według „Upsala Nya Tidning” sprawa dotyczy mężczyzny mieszkającego w gminie Heby, u którego policja przeprowadziła przeszukanie wiosną poprzedniego roku. Wówczas zabezpieczono komputery, nośniki pamięci i telefony, na których znaleziono później duże ilości materiałów pornograficznych z udziałem dzieci.
Na podstawie relacji UNT informację o wyroku podały kolejne krajowe redakcje – w tym Aftonbladet, TV4 i portale prawnicze – podkreślając, że 80-latek „jest zbyt stary, by trafić do więzienia”. Samo sformułowanie szybko stało się jednym z najczęściej cytowanych fragmentów doniesień o tej sprawie.
Szerokie nagłośnienie sprawy w mediach pokazuje, jak mocno społeczne oczekiwania wobec surowych kar za przestępstwa przeciwko dzieciom zderzają się z zasadą indywidualizacji wyroku i uwzględniania wieku oskarżonego.
