Liczba wypadków z udziałem hulajnóg elektrycznych w Szwecji wzrosła w 2025 roku o około 38 procent. Według Transportstyrelsen zginęło 7 osób, a 6 624 zostały ranne. Najmocniej widoczny jest wzrost wśród dzieci i młodych ludzi.
To ważna informacja dla rodzin mieszkających w Szwecji, także polskich rodziców, których dzieci korzystają z prywatnych hulajnóg elektrycznych. Szwedzkie szpitale wskazują, że coraz częściej trafiają do nich młodzi pacjenci z urazami głowy.
Wypadki rosną, a młodzi są szczególnie narażeni
Transportstyrelsen informuje, że hulajnogi elektryczne stały się jednym z głównych czynników wzrostu liczby rannych niechronionych uczestników ruchu w Szwecji. Chodzi o osoby, które w razie wypadku nie są chronione karoserią pojazdu, jak piesi, rowerzyści czy użytkownicy hulajnóg.
Najbardziej niepokojące dane dotyczą młodych. Prawie połowa ciężko rannych użytkowników hulajnóg elektrycznych ma mniej niż 25 lat, a około dwie trzecie poszkodowanych to mężczyźni. W grupie wiekowej 0–24 lata liczba zabitych i rannych wzrosła w 2025 roku o ponad 43 procent.
Khabat Amin, statystyk i analityk bezpieczeństwa ruchu w Transportstyrelsen, nazwał ten rozwój „niepokojącym”, zwracając uwagę, że rośnie także udział poważnych wypadków z udziałem hulajnóg.
Lekarze mówią o urazach głowy i twarzy
Problem nie jest tylko statystyczny. Szwedzkie media, powołując się na agencję TT, cytują lekarzy, którzy zauważają wyraźny wzrost liczby dzieci trafiających do szpitali po wypadkach na hulajnogach elektrycznych.
Ragnar Ang, chirurg urazowy ze szpitala Sahlgrenska w Göteborgu, powiedział, że do szpitali trafia „bardzo wiele dzieci z urazami głowy”. Wskazał też, że wśród cięższych przypadków pojawiają się między innymi krwotoki mózgowe i poważne urazy twarzy.
Według lekarza problemem są między innymi prywatne hulajnogi, które mogą jeździć szybciej niż pojazdy wypożyczane w miastach. Ang zwrócił uwagę, że dzieci często nie mają kasków i zdarza się, że jadą na jednej hulajnodze we dwie osoby.
Wypadki rosną także tam, gdzie nie ma wypożyczalni
Transportstyrelsen zauważa, że liczba rannych użytkowników hulajnóg elektrycznych rośnie również w mniejszych miastach, gdzie nie ma systemów wypożyczania. Według urzędu może to wskazywać na wzrost liczby prywatnych hulajnóg elektrycznych.
To istotne dla rodzin mieszkających poza dużymi ośrodkami, nie tylko w Sztokholmie, Göteborgu czy Malmö. Problem nie dotyczy już wyłącznie centrum miasta i hulajnóg dostępnych przez aplikacje. Coraz częściej chodzi o pojazdy kupowane prywatnie, używane przez dzieci i młodzież w codziennym ruchu.
Z punktu widzenia polskich rodzin w Szwecji ważne jest także to, że odpowiedzialność nie kończy się na dziecku. Policja przypomina, że jeśli pojazd przekracza dopuszczalne parametry i w praktyce nie jest już traktowany jak rower, konsekwencje mogą dotyczyć również rodziców lub opiekunów.
Jakie zasady obowiązują w Szwecji?
Transportstyrelsen wyjaśnia, że hulajnoga elektryczna może być traktowana jak rower, jeśli nie przekracza 20 km/h i ma silnik o ciągłej mocy maksymalnie 250 W. Taki pojazd powinien mieć hamulce i dzwonek, a podczas jazdy po zmroku także światła oraz odblaski.
Dzieci poniżej 15 lat muszą używać kasku. Transportstyrelsen zaleca jednak ochronę głowy wszystkim użytkownikom hulajnóg elektrycznych, niezależnie od wieku.
Nie wolno przewozić drugiej osoby na hulajnodze elektrycznej. Nie wolno też jeździć po chodniku lub drodze dla pieszych. Hulajnoga powinna być prowadzona tak jak rower — przede wszystkim po drodze rowerowej, a w określonych sytuacjach po jezdni.
Szwecja może rozważać kolejne ograniczenia
Po publikacji najnowszych danych pojawił się także temat możliwych zmian w przepisach. SVT podało, że minister infrastruktury Andreas Carlson nie wyklucza rozwiązań podobnych do tych, które istnieją w innych krajach nordyckich, w tym ograniczeń wiekowych.
SVT wskazuje, że według porównania przepisów w krajach nordyckich Szwecja nie ma obecnie ogólnej granicy wieku dla użytkowników hulajnóg elektrycznych. W Norwegii taka granica wynosi 12 lat, a w Finlandii i Danii 15 lat. Jednocześnie VTI zaznacza, że nie da się jednoznacznie powiązać konkretnych regulacji z poziomem bezpieczeństwa.
Dla Polaków mieszkających w Szwecji oznacza to, że temat może wrócić w debacie publicznej. Szczególnie powinni śledzić go rodzice, osoby kupujące hulajnogę dziecku oraz ci, którzy korzystają z prywatnych, szybszych modeli.
