Lato to szczyt sezonu włamań w Szwecji – i policja co roku to podkreśla. Gdy domy stoją puste, złodzieje mają ułatwioną robotę. Kilka prostych kroków może skutecznie zmniejszyć ryzyko, że to właśnie twój dom znajdzie się na ich liście.
Według danych firmy ochroniarskiej Verisure, cytowanych przez Familjeliv, aż 28 procent wszystkich alarmów antywłamaniowych w Szwecji w latach 2016–2025 uruchamiało się właśnie latem. Najbardziej niebezpieczny miesiąc to lipiec – odpowiada za 10 procent wszystkich rocznych alarmów. Soboty i niedzielę są dniami z największą liczbą alarmów, z udziałem po 18 procent każda. Nocne godziny – od 18:00 do 5:00 – skupiają 81 procent wszystkich zdarzeń. Jednocześnie dane Brottsförebyggande rådet (Brå) pokazują pozytywną tendencję: w 2025 roku zgłoszono 8 820 włamań do mieszkań, o 15 procent mniej niż rok wcześniej.
Włamanie podczas wakacji w Szwecji – co radzi policja
Annelie Svensson, koordynatorka ds. zapobiegania przestępczości w policji w regionie Halland, mówi wprost w rozmowie ze Szwedzkim Radiem: „Upewnij się, że w domu widać życie. Para butów przy wejściu, niedopity kubek kawy na kuchennym stole na wypadek, gdyby ktoś zajrzał do środka – to wystarczy”. Chodzi o tworzenie iluzji obecności w domu. Złodzieje wolą nie ryzykować i wybierają obiekty, które wyraźnie wyglądają na opuszczone.
Policja ostrzega też jednoznacznie przed publikowaniem zdjęć z podróży w mediach społecznościowych w czasie rzeczywistym. Dla złodzieja to prosty sygnał, że dom stoi pusty – i na jak długo. Jak sugeruje Nyheter24, wakacyjne fotografie warto wrzucać dopiero po powrocie do domu.
Svensson rekomenduje też założenie grupy sąsiedzkiej, jeśli takiej jeszcze nie ma w okolicy: „To właśnie czujność sąsiadów decyduje o tym, czy podejrzana aktywność zostanie szybko wykryta”. Współpraca w sąsiedztwie okazała się jednym z najskuteczniejszych narzędzi w ograniczaniu włamań, na co policja wskazuje regularnie od lat.
Praktyczna lista – co zrobić przed wyjazdem
Jak podaje portal Vattenfall w poradach dla swoich klientów, opróżnienie skrzynki pocztowej, wywiezienie śmieci i skoszenie trawy – jeśli nie robimy tego sami – to zadania, które warto zlecić sąsiadowi lub komuś bliskie osobie. Pełna skrzynka, zarośnięty trawnik i brak samochodu na podjeździe przez kilka tygodni to sygnały dla złodzieja, że nikt nie ma tu noclegu.
Kilka innych rekomendacji, które policja i eksperci powtarzają co roku:
Zostaw w domu widoczne ślady obecności – zamiast robić porządek przed wyjazdem, pozostaw rzeczy tak jak zwykle. Nie sprzątaj tarasu do końca, nie chowaj zabawek z ogrodu, nie gromadź doniczkowych roślin w jednym miejscu. Pozwól sąsiadowi zaparkować samochód na swoim podjeździe. Narzędzia ogrodnicze, rowery i meble ogrodowe warto zabrać do środka lub zamknąć w garażu – to nie tylko ochrona przed kradzieżą, ale też utrudnienie dla włamywaczy, którzy mogliby użyć drabiny lub narzędzi do wejścia do domu.
Złodzieje wchodzą i wychodzą przez drzwi i okna – warto sprawdzić jakość zamków i upewnić się, czy firma ubezpieczeniowa ma szczególne wymagania dotyczące zabezpieczeń. Policja zwraca też uwagę, że naklejka informująca o alarmie nie odstraszy złodzieja – złodziej potrzebuje tylko kilku minut, żeby przejrzeć mieszkanie, i wie, że policja nie zdąży dojechać na czas.
Jeśli po powrocie do domu zauważysz ślady włamania – nie wchodź do środka. Zadzwoń na policję i poczekaj na zewnątrz. Wchodzenie na miejsce przestępstwa niszczy ślady, które mogą pomóc w znalezieniu sprawców.
