Wiek emerytalny w Szwecji znów jest w centrum debaty po publikacjach Tidningen Näringslivet i Stockholm School of Economics. Badaczki Johanna Wallenius i Lisa Laun oceniają, że dłuższa praca będzie potrzebna, ale samo podwyższanie wieku przejścia na emeryturę nie usunie wszystkich problemów systemu.
Tłem tej dyskusji są zmiany demograficzne. Jak opisuje Tidningen Näringslivet, Szwedzi żyją dłużej, później wchodzą na rynek pracy i mają mniej dzieci, co zwiększa presję na system oparty na dochodach z całego życia i bieżącej aktywności zawodowej. Z kolei Pensionsmyndigheten przypomina, że od 2026 roku granice wieku w systemie emerytalnym są powiązane z tzw. riktålder, czyli wiekiem referencyjnym zależnym od długości życia.
Wiek emerytalny w Szwecji a presja demograficzna
Johanna Wallenius, cytowana przez Tidningen Näringslivet, zwraca uwagę, że główny problem wynika z relacji między liczbą pracujących a liczbą emerytów. W materiale podkreślono, że coraz mniej osób utrzymuje coraz większą grupę seniorów, a to może przełożyć się na niższy poziom emerytur w przyszłości. W tym kontekście badaczka mówi: „W sumie wszyscy będą musieli pracować więcej w ciągu swojego życia”.
Ten kierunek jest spójny z oficjalnymi zmianami w systemie. Jak podała Pensionsmyndigheten, dla roczników objętych obecnymi zasadami riktålder wynosi 67 lat w latach 2026–2030, a najniższy wiek pobierania inkomst- i premiepension to co do zasady 64 lata. minPension przypomina też, że od 2026 roku gwarancyjna część systemu i część świadczeń powiązanych z zabezpieczeniem społecznym są przesunięte do 67. roku życia.
Podwyższenie wieku emerytalnego to nie wszystko
Sama Wallenius zastrzega jednak, że kolejne podwyżki wieku emerytalnego nie są prostym rozwiązaniem. W rozmowie z Tidningen Näringslivet ostrzega, że jeśli trudniej będzie uzyskać emeryturę, część osób może opuszczać rynek pracy przez inne systemy, na przykład przez ubezpieczenie zdrowotne albo bezrobocie. Z tego powodu system emerytalny – jak mówi – trzeba analizować razem z innymi elementami zabezpieczenia społecznego.
Podobnie ocenia sytuację Lisa Laun z IFAU. Badaczka, która kierowała Pensionsavgiftsutredningen, uważa, że konstrukcja systemu zasadniczo działa, ale problemem pozostają zachowania emerytalne. W cytowanej wypowiedzi stwierdza: „System działa, ale zachowania emerytalne nie nadążają”. Według niej wiele osób nadal myśli o 65. roku życia jak o stałym wieku emerytalnym, choć taki sztywny próg nie funkcjonuje już w nowym systemie.
Dłuższe życie oznacza dłuższe finansowanie emerytur
W tym samym materiale Laun wskazuje, że średni wiek przechodzenia na emeryturę przez ponad 20 lat pozostawał zasadniczo stabilny, mimo że długość życia wyraźnie wzrosła. To oznacza, że zgromadzony kapitał emerytalny musi wystarczyć na więcej lat, a miesięczne świadczenia stają się niższe. Jej zdaniem związek między długością pracy a wysokością emerytury powinien być lepiej komunikowany, aby ludzie nie odchodzili z rynku pracy wcześniej, niż pozwala im na to sytuacja finansowa.
Wnioski z rządowej analizy idą w podobnym kierunku. Jak podał Regeringskansliet, wprowadzenie riktålder ma pozytywnie wpływać na poziom przyszłych emerytur, ale tylko wtedy, gdy rzeczywiście zmieni zachowania osób planujących zakończenie pracy. Sama zmiana przepisów nie wystarczy więc, jeśli za nowymi granicami wieku nie pójdzie dłuższa aktywność zawodowa.
