fbpx

Urzędy w Szwecji – jak załatwić sprawę bez znajomości języka?

“I cóż że ze (jest ze) Szwecji?”– myśli wielu z nas, wybierając się do szwedzkich instytucji publicznych. Po cichu liczymy, że różnice językowe nie stanowią bariery trudnej do pokonania, a nasze szczere chęci wystarczą, by z sukcesem załatwić  sprawy. Niestety rzeczywistość często okazuje się równie trudna, co szybkie wymówienie łamańca językowego i wymaga od nas sporej gimnastyki. 

Oficjalne spotkania w instytucjach publicznych spędzają sen z powiek wielu Polakom, którzy zdecydowali się zamieszkać w Szwecji. Wizyta u lekarza, w urzędzie, czy nawet w banku przysparza nam niejednokrotnie wielu kłopotów. Zwłaszcza gdy konieczna staje się rozmowa twarzą w twarz ze specjalistą. Jak sobie poradzić, gdy nie znamy języka? – Rozwiązań jest kilka. Jednak o ile łatwo znaleźć wyjście z kłopotliwej sytuacji, o tyle warto zastanowić się, który wybór będzie dla nas najlepszy.

Foto. Vasco Electronics

Poproś o asystę.

Wiele instytucji, w których regularnie pojawiają się imigranci, stara się stwarzać warunki jak najbardziej przyjazne obcokrajowcom. Dotyczy to również Polonii. Organizacje nie tylko stwarzają możliwość skorzystania z pomocy asystenta – czyli tłumacza z urzędu, ale też coraz chętniej otwierają polskojęzyczne infolinie i udostępniają najpopularniejsze druki urzędowe przetłumaczone na język polski. Wszystkie z tych udogodnień mają na celu przeprowadzenie nas przez formalności, bez narażania na niepotrzebne nerwy i stres.

O ile możliwość skorzystania z takich rozwiązań wydaje się kusząca, o tyle nie zawsze zdają one egzamin. Po pierwsze, praktyka dostosowywania się do potrzeb językowych petentów widoczna jest jedynie w większych instytucjach. Ich lista stale się poszerza, jednak należy liczyć się z tym, że interesujący nas urząd czy przychodnia nie wprowadziły jeszcze obsługi klienta w naszym języku. W takim przypadku jesteśmy niemalże skazani na rozmowę po szwedzku lub po angielsku. Co więcej:

Procedura przyznania pomocy językowej, często bardzo się wydłuża. Aby skorzystać ze wsparcia tłumacza, należy zgłosić taką potrzebę w wybranej instytucji. Z reguły, wniosku nie można złożyć po polsku. Następnie należy poczekać na przyznanie asystenta i wyznaczenie wolnego terminu. Pomoc jest bezpłatna, jednak w przypadku pilnych sytuacji, może okazać się trudna do zrealizowania. Proces ubiegania się o wsparcie językowe jest często bardzo czasochłonny. Ze względu na duże zainteresowanie, wymaga też wcześniejszego zasygnalizowania takiej potrzeby. 

W przypadku nagłych spraw organizacje nie dają gwarancji przydzielania odpowiedniej pomocy na czas. 

Wśród instytucji, które oferują pomoc polskojęzyczną, znajdują się m.in.: Skatteverket (polska infolinia i część formularzy dostępnych po polsku), Försäkringskassan (polska infolinia i część formularzy dostępnych po polsku), oraz Pensionsmyndigheten (zapotrzebowanie należy zgłosić telefonicznie lub mailowo. Można to zrobić jedynie w języku szwedzkim lub angielskim).

Foto. flickr

Wynajmij tłumacza.

To opcja zdecydowanie najczęściej wybierana przez Polaków mieszkających w Szwecji. Tłumacza polsko-szwedzkiego można wynająć przez biuro tłumaczeń lub korzystając z portali społecznościowych i grup dyskusyjnych. Na ogół są to osoby, które nie zajmują się tłumaczeniem zawodowo, a jedynie mówią w obydwu interesujących nas językach. Oferty dotyczą pomocy zarówno w wypełnianiu wniosków i dokumentów, jak i również skupiają się na tłumaczeniu spotkań odbywających się w twarzą w twarz. Oznacza to, że wynajęty tłumacz może towarzyszyć nam podczas wizyty u lekarza, w banku czy w urzędzie.

Koszt tłumacza

Na rynku dostępnych jest sporo takich ofert. Wynajęcie tłumacza nie powinno sprawiać problemu, nawet jeśli potrzebujemy skorzystać z usługi już następnego dnia. Tłumacze często oferują całodniową swoją pomoc, co sprawia, że nie musimy przejmować się ograniczeniami czasowymi, czy kolejkami w urzędach. Tym, co może odstraszać, są koszta. Cena takiej usługi może wynieść nawet kilka tysięcy koron. W przypadku potrzeby skorzystania z profesjonalnego biura tłumaczeń koszta te wzrastają nawet kilkukrotnie.

Elektroniczny tłumacz mowy.

Rozwiązanie, które jeszcze kilka lat temu mogło wydawać się science-fiction, teraz znacząco ułatwia funkcjonowanie wielu osobom żyjącym na emigracji. Na rynku dostępne są urządzenia, dzięki którym komunikowanie się w dowolnym języku nie stanowi trudności. Zakup elektronicznego tłumacza mowy wiąże się z większym wydatkiem poniesionym jednorazowo, jednak daje możliwość korzystania z urządzenia bez ograniczeń.

Wybór jest spory. Wśród dostępnych ofert z łatwością można znaleźć produkty pochodzące z całego świata, począwszy od marek azjatyckich, po produkcje amerykańskie. Rodzimy rynek europejski również nie pozostaje dłużny i proponuje coraz to nowe rozwiązania. Spośród nich, na szczególną uwagę zasługuje polska marka Vasco Electronics. Firma oferuje elektroniczne tłumacze mowy dostosowane do potrzeb klientów.

Zainteresowanie budzi głównie wiodący produkt marki – Vasco Mini 2. To poręczny translator mowy, który bez trudu pozwala na komunikowanie się w ponad 50 językach. W przeciwieństwie do darmowych aplikacji dostępnych online ułatwia rozmowę nawet z zastosowaniem branżowego i formalnego słownictwa. Co więcej, jako jedyny na rynku wyposażony jest w dożywotnio darmowy, nielimitowany internet, który bez dodatkowych opłat pozwala korzystać z zasobów tłumaczeń w ponad 150 krajach, również w Szwecji. 

Zakup elektronicznego tłumacza mowy to inwestycja, którą ponosimy jednorazowo. W dłuższej perspektywie jest to opłacalne rozwiązanie. Zastosowanie urządzenia w codziennym życiu znacznie skraca czas, jaki potrzebujemy na załatwienie spraw urzędowych. Pozwala również ograniczyć zbędne formalności, takie jak składanie wniosków o pomoc językową, czy przeglądanie ofert biur tłumaczeniowych. Co więcej, pozwala na osiągniecie poczucia niezależności. Sami możemy zdecydować, kiedy chcemy udać się do urzędu, nie zważając na terminy wyznaczane przez asystentów czy tłumaczy. 

Zanim podejmiemy decyzję o zakupie, warto dokładnie zapoznać się z funkcjami, jakie oferują poszczególne modele. Można to zrobić np. korzystając z rankingu tłumaczy elektronicznych  https://ranking-tlumaczy.pl/.

Foto. Vasco Electronics

Życie na obczyźnie dostarcza wielu wyzwań dnia codziennego. Nieznajomość lokalnego języka utrudnia podstawową komunikację i wprawia w niepotrzebne zakłopotanie.

Na szczęście, nawet w przypadku formalnych sytuacji, można znaleźć rozwiązanie, które pozwoli sprawnie załatwić każdą, nawet najtrudniejszą sprawę urzędową. Ważne, by wybrać taką formę pomocy, która najbardziej odpowiada naszym potrzebom. 

Strona główna Rozmaitości Urzędy w Szwecji - jak załatwić sprawę bez znajomości języka?

Warto przeczytać

Rośnie liczba infekcji covidowych. Jest ich o 173% więcej niż we wrześniu

Szwecja przeżywa drugą falę zachorowań na koronawirusa – podobnie zresztą jak większość Europy Zachodniej. W ubiegłym tygodniu wskaźnik umieralności wyniósł 58,6 na...

Szwedzcy nauczyciele o islamskim radykalizmie i zabójstwie Paty’ego: „bądźmy gotowi, to dla nas rzeczywiste ryzyko”

Samuel Paty to francuski nauczyciel, który padł ofiarą brutalnego morderstwa. Uczył historii w szkole w Conflans-Sainte-Honorine, nieopodal Paryża. Na jednej z lekcji...

Policyjne drony będą patrolowały szwedzkie miasto.

Linköping. Lokalna policja zacznie monitorować strefy „no-go” przy wykorzystaniu dronów z wbudowanymi kamerami. Nowoczesne rozwiązanie wprowadzono w życie 19...