Nowe dane szwedzkiej policji ujawniają skalę międzynarodowej ofensywy przeciwko szwedzkim gangom. W 2026 roku za granicą aresztowano 188 osób podejrzanych o zorganizowanie zabójstw, masowych strzelanin i zamachów bombowych w Szwecji. Hiszpania stała się centralnym miejscem operacji – niedawno aresztowano tam 21-letniego Szweda podejrzanego o przynależność do kierownictwa tzw. siatki Dalen. Johan Olsson, szef krajowego wydziału operacyjnego policji (Noa), wskazuje: „Ten rodzaj przemocy jest nietypowy w wielu z tych krajów i jest czymś, na co ludzie reagują ostro i czego absolutnie nie chcą. Pomaga nam to nadać temu priorytet”.
Sprawa jest kluczowym elementem szwedzkiej strategii walki z przemocą gangową, o której szeroko pisaliśmy na Skandynawiainfo.pl. Jak wskazywaliśmy w artykule „Strzelaniny w Szwecji na najniższym poziomie od 2017″, pierwsza połowa 2026 roku przyniosła najniższą liczbę strzelanin od siedmiu lat. Międzynarodowa współpraca i systematyczne aresztowania liderów gangów za granicą są jednym z głównych powodów tej poprawy.
Dlaczego szwedzcy gangsterzy uciekają za granicę
Zjawisko emigracji liderów gangowych z Szwecji nie jest nowe. Już w 2023 roku – jak pisaliśmy w artykule „Fińskie media: Gangi przestępcze w Szwecji działają z zagranicy” – szwedzka dziennikarka śledcza Diamant Salihu wskazywała, że liderzy gangów prowadzą swoje operacje z bezpiecznych zagranicznych baz. Dodała wtedy: „Współpraca międzynarodowa pomogła w zatrzymaniu przywódców przestępczych w tym rejonie”.
Powody wyjazdu są kilka. Po pierwsze – bezpieczeństwo osobiste. W Szwecji liderzy gangów są celami odwetu ze strony rywalizujących sieci. Ucieczka za granicę daje anonimowość i geograficzny dystans. Po drugie – łatwiejsze prowadzenie operacji finansowych. W krajach o mniej rygorystycznych systemach bankowych i słabszych narzędziach kontroli można sprawniej pralać pieniądze. Po trzecie – lepsze pogodowe warunki życia. Miejsca takie jak Marbella w Hiszpanii, Dubaj, tureckie riwiery – oferują komfort, na jaki gangsterzy chcą przeznaczać zdobyte środki.
Ale prowadzenie operacji zdalnie nie oznacza braku wpływu na Szwecję. Wręcz przeciwnie – liderzy gangów z zagranicy zlecają w Szwecji poważne przestępstwa. Zabójstwa, masowe strzelaniny, zamachy bombowe – to wszystko wciąż jest planowane. Zmienia się tylko lokalizacja centrum dowodzenia. Cyfrowe narzędzia komunikacyjne – szyfrowane komunikatory, kryptowaluty, VPN-y – pozwalają na prowadzenie zorganizowanej działalności przestępczej z drugiego końca świata.
Hiszpania – nowa mekka szwedzkich gangów
Hiszpania – szczególnie region Kostosłonecznej (Costa del Sol) w Andaluzji – stała się centralnym miejscem obecności szwedzkich sieci przestępczych. Marbella i Fuengirola, dawniej znane głównie z hiszpańskiej mafii i międzynarodowych przestępców gospodarczych, dziś przyjmują też setki szwedzkich gangsterów.
Aresztowanie 21-letniego Szweda podejrzanego o przynależność do kierownictwa siatki Dalen to charakterystyczny przypadek. Siatka Dalen jest jedną z najbardziej znanych szwedzkich sieci przestępczych, o silnych powiązaniach ze Sztokholmem – nazwa pochodzi od dzielnicy Farsta w stolicy. Grupa jest zamieszana w handel narkotykami, przemoc gangową i inne poważne przestępstwa.
To, że 21-latek jest podejrzany o przynależność do „kierownictwa” siatki, pokazuje jeszcze jedno charakterystyczne zjawisko szwedzkich gangów – ich młodocianość. Wiele struktur ma liderów przed 25. rokiem życia. Jak pisaliśmy w artykule „Zmieniające się oblicze przestępczości w Szwecji”, gangi coraz skuteczniej werbują młodych ludzi, wykorzystując ich podatność i obiecując łatwe pieniądze oraz poczucie przynależności.
Międzynarodowa współpraca – kluczowy element strategii
Za rekordową liczbą aresztowań stoi kompleksowa strategia międzynarodowa. Johan Olsson mówi w rozmowie z SVT: „Ten rodzaj przemocy jest nietypowy w wielu z tych krajów i jest czymś, na co ludzie reagują ostro i czego absolutnie nie chcą. Pomaga nam to nadać temu priorytet”.
Innymi słowy – kraje takie jak Hiszpania mają własny interes w aresztowaniu szwedzkich gangsterów. Nie chcą, żeby ich terytorium było wykorzystywane jako baza operacyjna dla przestępczości innych krajów. Współpraca policyjna – przez Interpol, Europol i bezpośrednie kanały międzyrządowe – pozwala na koordynację działań.
Kluczową rolę odgrywa szwedzka policja Noa (Nationella operativa avdelningen – Narodowy Departament Operacyjny). Ta specjalistyczna jednostka koordynuje wszystkie międzynarodowe operacje związane ze zorganizowaną przestępczością. Ma sieć oficerów łącznikowych w wielu krajach – w tym w Hiszpanii, Turcji, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, na Bałkanach.
Współpraca daje efekt kaskadowy. Aresztowania w Hiszpanii prowadzą do informacji, które umożliwiają aresztowania w innych krajach. Zeznania jednych podejrzanych wskazują na wspólników. Analizy danych z telefonów i komputerów prowadzą do kolejnych osób. To gęsta sieć wywiadowcza, którą szwedzka policja i międzynarodowi partnerzy budowali przez lata.
Kontekst szerszy – szwedzka strategia walki z gangami
Aresztowania za granicą to jeden z filarów kompleksowej strategii, którą szwedzki rząd i policja realizują od kilku lat. Jak pisaliśmy w wielu naszych artykułach, obejmuje ona:
Zaostrzenie krajowego prawa karnego. Od 1 sierpnia 2026 roku obowiązuje reforma podwajająca kary dla przestępców gangowych, o której pisaliśmy w artykule „Podwójne kary dla przestępców gangowych w Szwecji”. Zaostrzenie kar o 50 skal ma zniechęcić do udziału w sieciach przestępczych.
Wczesną interwencję policyjną. Zwiększenie liczby patroli w problematycznych dzielnicach, szybsza analiza DNA, cyfrowe narzędzia śledcze. Wszystko to pomaga w szybszym wykrywaniu i skazywaniu sprawców.
Ochronę młodzieży przed rekrutacją. Jak pisaliśmy w artykule „Szwedzka policja alarmuje: listy śmierci w mediach społecznościowych werbują nastolatków do gangów”, gangi wciąż stosują wyrafinowane metody rekrutacji nastolatków. Kampanie informacyjne i ostrzegawcze mają im przeciwdziałać.
Międzynarodową koordynację. Aresztowania takie jak te 188 osób w 2026 roku to konkretny efekt tej współpracy.
Efekty są widoczne w statystykach. Jak pisaliśmy w artykule „Strzelaniny w Szwecji na najniższym poziomie od 2017″, spadek liczby strzelanin z bronią palną jest znaczący. Krzysztof Jerzyński, szef szwedzkiej policji, wskazywał w wypowiedziach dla mediów, że wypowiedzi z gangowych kręgów o tym, że „szwedzka policja jest za dobra”, trzeba rozumieć w kontekście systemowego nacisku, który sprawia, że prowadzenie przestępczej działalności w Szwecji jest coraz mniej opłacalne.
Inne kraje w orbicie szwedzkich gangów
Poza Hiszpanią, kilka innych krajów odgrywa istotną rolę:
Turcja. Wcześniejsza mekka szwedzkich gangsterów, szczególnie tych o kurdyjskim lub tureckim pochodzeniu. Napięte relacje między Sztokholmem a Ankarą (szczególnie w kontekście negocjacji o wejściu Szwecji do NATO) czasowo utrudniały ekstradycje. Obecnie po pełnym członkostwie Szwecji w NATO współpraca się poprawiła.
Zjednoczone Emiraty Arabskie. Dubaj stał się popularnym miejscem dla najbogatszych liderów gangów. UAE prowadziły politykę bezpiecznego schronienia dla przestępców z całego świata, ale w ostatnich latach – pod presją międzynarodową – zaczęły współpracować.
Serbia i inne kraje bałkańskie. Szczególnie dla gangsterów o bośniackim, serbskim czy albańskim pochodzeniu – powrót do kraju pochodzenia rodziców daje anonimowość i dostęp do lokalnych sieci.
Tajlandia i inne kraje Azji Południowo-Wschodniej. Dla gangsterów z większym majątkiem – tanie życie z komfortem i relatywnie łatwym dostępem do przetworzonych narkotyków.
Sam charakter operacji ma cechy globalnej gry w kotka i myszkę. Gangsterzy szukają nowych krajów-schronień, a policja z międzynarodowymi partnerami koordynuje operacje, żeby zamykać te schronienia. Każda ekstradycja to konkretny sygnał dla całego środowiska – że nawet za granicą nie ma bezpiecznej przystani.
Konsekwencje dla Szwecji – i szerszej Europy
Skala 188 aresztowań w 2026 roku to znaczący sukces. Ale rzeczywistość jest bardziej złożona. Aresztowanie lidera nie zawsze oznacza rozbicie siatki. Często rolę przejmuje młodszy członek – i cykl się powtarza. Jak pisali fińscy dziennikarze cytowani we wcześniejszym artykule, „przestępcza próżnia” po aresztowaniach szybko jest zajmowana przez nowe gangi.
Ale trend jest wyraźnie pozytywny. Międzynarodowa współpraca policji funkcjonuje coraz sprawniej. Szwecja – dawniej wręcz stawiana jako przykład nieskutecznej walki z przestępczością – staje się liderem w wypracowaniu skutecznych narzędzi. Ta wiedza jest wymieniana z partnerami – Danią, Holandią, Belgią – które też mierzą się z podobnymi problemami.
Dla mieszkańców Szwecji sukces widać w codziennym bezpieczeństwie. Mniej strzelanin, mniej eksplozji, mniej zabójstw. Choć problem nie zniknął, jego skala się zmniejsza. Dla Polaków mieszkających w Szwecji to konkretny plus – życie w kraju staje się bezpieczniejsze.
Warto jednak pamiętać, że sam ceń rezultat 188 aresztowań to wciąż nie koniec walki. Za każdym aresztowanym liderem stoi struktura, która musi być rozbita. Każda operacja pochłania ogromne zasoby policyjne, prokuratorskie, sądowe. I każde skazanie – zaraz po zaostrzeniu prawa – oznacza wieloletnie utrzymywanie skazanego w szwedzkim (lub coraz częściej estońskim, jak pisaliśmy w artykule „Rośnie sprzeciw w Estonii wobec transportu szwedzkich więźniów do Tartu”) więzieniu.
Ostatecznie – historia 188 aresztowań to opowieść o państwie, które postanowiło poważnie potraktować problem zorganizowanej przestępczości i zainwestować w międzynarodowe narzędzia jego rozwiązywania. Efekty są widoczne, ale trwa to lata. To praca, którą trzeba będzie wykonywać dalej – bez przerwy, bez odpuszczania, bez naiwnego myślenia, że problem sam się rozwiąże. Szwecja robi to systematycznie. Inne kraje europejskie – w tym Polska, która ma swoje własne problemy z zorganizowaną przestępczością – mogą się z tego uczyć.
