Muzułmańska organizacja z siedzibą w Växjö zgłosiła skargę na policję, po tym jak jej członkowie natrafili na plakaty z karykaturą Mahometa – historycznego proroka islamu.

Członkowie Växjö Muslim Foundation zawiadomili stróżów prawa o próbie „ośmieszenia ich religii”. Plakaty wyszydzające proroka były porozwieszane m.in. przy ulicy Nydalavägen. Rzecznik prasowy policji Robert Loeffel potwierdził, że postery mogły obrazić uczucia muzułmanów. Nie zdradził jednak, co dokładnie przedstawiały.

Policja w Växjö sklasyfikowała ten incydent jako przestępstwo, bo karykatury mogły jawnie
wyrażać nienawiść wobec konkretnej grupy etnicznej, co jest niezgodne z prawem.

Växjö Muslim Foundation jest dobrze znaną w całym mieście grupą. W ubiegłym roku jej
członkowie ubiegali się o prawo do publicznych modlitw islamskich, które byłyby wygłaszane przez głośniki w miejscu publicznym.

„Chcemy tylko, by muzułmanom z Växjö pozwolono poczuć się, jak u siebie w domu. Społeczność islamska nie powinna kryć się ze swoją kulturą. Jest ona powodem do dumy”, mówił Ismail Abu Helal – lokalny imam.

Z kolei kilka tygodni temu członkowie ugrupowania obwieścili, że trwają rozmowy z
przedsiębiorstwami arabskimi w sprawie budowy „wielkiego meczetu„. „Gdy zakończy się Ramadan, wszyscy będą gnali do naszej świątyni”, zapowiedział Abu Helal.

To nie pierwszy raz, gdy islamiści wyrażają swoje oburzenie po tym, jak ich religia została
wyszydzona. W styczniu 2015 roku doszło do zamieszek, podczas których radykalni muzułmanie zabili dwanaście osób. Atak przeprowadzono w biurowcu, w którym swoją siedzibę miał „Charlie Hebdo” – satyryczny tygodnik, często publikujący karykatury islamistów.

W 2005 roku podobna sytuacja miała miejsce w Danii. Karykaturzyści, którzy „zbezcześcili”
wizerunek Mahometa, otrzymywali pogróżki od radykałów. Jeden z rysowników, Kurt Westergaard, znalazł się pod ochroną policji, bo straszono go śmiercią.